Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Mogiły, cmentarze, groby masowe
Autor Wiadomość
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6872
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-02-13, 09:41   Mogiły, cmentarze, groby masowe

Rykoszet tematu grobu masowego w Malborku.

Masowe groby w Gdańsku


Cytat:
O wielu masowych grobach, znajdujących się pod domami i parkami, nigdy się nie dowiemy. Gdańsk jest miastem mogił.

Dora Schirmer z Niemiec pisze do redakcji w Gdańsku: "W czasie wojny poznałyśmy młodego wojskowego, był skoszarowany w starej barakowej szkole na Chełmie. Pewnego dnia przyszedł pod nasze okno i powiedział, że przenoszą go na Kolonię Anielinki. Po wojnie poznałyśmy młode mieszkanki Anielinek, powiedziały nam, że ten młody żołnierz zginął i one go pochowały. Długo był tam grób, ale zbudowano dom i grobu w ogrodzie nie ma. Czy go wykopano? Więcej ludzi tam zginęło, ale my znaliśmy tylko jego. W szkole na Chełmie też zginęli żołnierze, jako dziecko to widziałam, gdzie są pochowani?".
Dora w 1945 r. miała niespełna siedem lat i imienia żołnierza nie pamięta. Szukała śladów grobu już wcześniej. List do gazety to ostatnia próba. Jednak szanse na odkrycie miejsca pochówku młodego
żołnierza są niewielkie. Bo Gdańsk to miasto mogił.

- Anonimowych grobów jest masa. Ostatnio zająłem się nieco tymi anonimowymi i to dużymi, takie echo odnalezienia grobu w Malborku. Oczywiście tych anonimowych, a pojedynczych, jest dużo więcej - twierdzi Aleksander Masłowski, przewodnik i pasjonat Gdańska, twórca internetowej Akademii Rzygaczy. Potwierdzają to historycy, choć mają problem z podaniem liczby wojennych ofiar.

Co jakiś czas otrzymujemy zgłoszenia o odkopaniu ludzkich szczątków - przyznaje Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Masowy grób odkopano przy stawianiu na ul. Smoluchowskiego nowego gmachu dla gdańskiej Akademii Medycznej. Początkowo podejrzewano, że spoczywa tam kilkanaście ciał. Teraz wiadomo, że było ich co najmniej kilkaset. I, podobnie jak w Malborku, nie znaleziono przy nich ani resztek odzieży, ani dokumentów, ani nawet guzików. - Byliśmy w kontakcie z prokuraturą z Wrzeszcza, kości trafiły do Zakładu Medycyny Sądowej - informuje Marek Langowski, kanclerz gdańskiej Akademii Medycznej. - Prawdopodobnie byli to pacjenci szpitala z ostatnich dni wojny, pogrzebani w dawnym ogrodzie.

Prokuratura umorzyła śledztwo. Akademia Medyczna zleciła Zarządowi Dróg i Zieleni pochowanie szczątków na własny koszt.

- Zadecydowaliśmy, że kości zostaną złożone w drewnianych skrzyniach - twierdzi kanclerz AMG. - Kosztowało nas to kilkanaście tysięcy złotych, ale człowieka nie można przecież pochować w workach.
Ostatnio na terenie AMG rozpoczęto budowę pawilonu dla potrzeb Zakładu Medycyny Nuklearnej na placu, gdzie parkowały do tej pory samochody lekarzy i pacjentów. Kanclerz Langowski ma nadzieję, że nikt pod ziemią nie spoczywa. - Stał tam od kilkudziesięciu lat pawilon, nie powinno być niespodzianek - mówi.

Duże groby znajdowano także w centrum Gdańska (w pobliżu ul. Toruńskiej), pod boiskiem jednej ze szkół we Wrzeszczu, w Oliwie, gdzie toczyły się w 1945 r. zacięte walki, a wcześniej mieścił się obóz dla jeńców radzieckich. Cmentarzem nadal jest rozciągające się po obu stronach alei Zwycięstwa Miasto Umarłych. Chociaż w latach 1968-1972 wyeksmitowano z tego miejsca dziesięć tysięcy grobów, pod trawą mogą jeszcze leżeć ludzkie kości. Podobnie jest z parkiem rozciągającym się powyżej Szpitala Kolejowego w Gdańsku.

Wspomnienia o miejscach tragicznej śmierci cywilnych ofiar wojny przechowują starzy gdańszczanie. W kościele św. Józefa przy ul. Elżbietańskiej 27 marca 1945 r. pijani Rosjanie spalili mężczyzn, kobiety i dzieci. Dziś wspomina ich stojący w świątyni pomnik. Kilkaset metrów dalej doszło do kolejnej tragedii.

- Tam, gdzie teraz rozstawiają swoje stragany kwiaciarki przy Hali Targowej, mieścił się potężny, podziemny schron - opowiada urodzony w Gdańsku Piotr. - Dziesiątki gdańszczan szukały tam ratunku przed bombardowaniami. Jedna z bomb tam padła, uszkodziła ściany. Podziemne wody wdarły się do schronu. Wszyscy się potopili. Część ciał wyciągnięto po wojnie.

O wielu odkrytych już grobach nie wie ani policja, ani konserwator. Bo to kłopot. Adam, pracownik jednej z firm budowlanych, z niechęcią wspomina problemy wynikające ze znalezienia masowej mogiły w centrum miasta.

- Zawiadomiliśmy policję, był prokurator, konserwator zabytków, sami musieliśmy pakować kości do worów foliowych - mówi. - Oczywiście nikt nawet nie wspomniał o rękawicach, jakie oglądamy na filmach. Ludzie pracowali w zwykłych rękawicach roboczych. Przerwa w prowadzeniu robót, wykopywanie zwłok, to koszty wykonawcy. I to niemałe. Wiem jedno - każdy kierownik budowy, który znajdzie jakiekolwiek kości, natychmiast je zakopuje, by nie przerwano mu prac.

I co mam odpowiedzieć Dorze Schirmer, która szuka zaginionej mogiły nieznanego z imienia żołnierza?

Dorota Abramowicz - POLSKA Dziennik Bałtycki
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
rychu40 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 464
Skąd: Oliwa
Wysłany: 2009-02-13, 13:38   Re: Mogiły, cmentarze, groby masowe

villaoliva napisał/a:
Rykoszet tematu grobu masowego w Malborku.
Masowe groby w Gdańsku
Adam, pracownik jednej z firm budowlanych, z niechęcią wspomina problemy wynikające ze znalezienia masowej mogiły w centrum miasta.
- Zawiadomiliśmy policję, był prokurator, konserwator zabytków, sami musieliśmy pakować kości do worów foliowych - mówi. - Oczywiście nikt nawet nie wspomniał o rękawicach, jakie oglądamy na filmach. Ludzie pracowali w zwykłych rękawicach roboczych. Przerwa w prowadzeniu robót, wykopywanie zwłok, to koszty wykonawcy. I to niemałe. Wiem jedno - każdy kierownik budowy, który znajdzie jakiekolwiek kości, natychmiast je zakopuje, by nie przerwano mu prac.
Dorota Abramowicz - POLSKA Dziennik Bałtycki

Mowa jest tylko o grobach masowych po wojnie. Ale po wojnie w latach 70 - tych niwelowano cmentarze miejskie w okolicy Politechniki i inne. Teraz są tam alejki i trawniki. A pod nimi tysiące grobów. Nikt tych szczątków nie ekshumował. Jedynie zniwelowano teren i wywieziono nagrobki. Dodam teren atrakcyjny i do tej pory raczej omijany przez inwestorów budowlanych. Może z powodu komplikacji o których mowa w cytacie.
 
 
Jagst 
Automobilista

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 437
Skąd: Westpreussen
Wysłany: 2009-02-13, 13:48   Re: Mogiły, cmentarze, groby masowe

rychu40 napisał/a:
Mowa jest tylko o grobach masowych po wojnie. Ale po wojnie w latach 70 - tych niwelowano cmentarze miejskie w okolicy Politechniki i inne. Teraz są tam alejki i trawniki. A pod nimi tysiące grobów. Nikt tych szczątków nie ekshumował. Jedynie zniwelowano teren i wywieziono nagrobki. Dodam teren atrakcyjny i do tej pory raczej omijany przez inwestorów budowlanych. Może z powodu komplikacji o których mowa w cytacie.


Napisano o nich w przytoczonym wyżej cytacie:
"Cmentarzem nadal jest rozciągające się po obu stronach alei Zwycięstwa Miasto Umarłych. Chociaż w latach 1968-1972 wyeksmitowano z tego miejsca dziesięć tysięcy grobów, pod trawą mogą jeszcze leżeć ludzkie kości."
_________________
Pojęcia "nasz", "nasze", "my", "oni" itp... w rozmowach o historii i polityce są bardzo względne.

KTO POWIEDZIAŁ KASJER-DUPA???
 
 
rychu40 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 464
Skąd: Oliwa
Wysłany: 2009-02-13, 14:37   

Taka okrągła cyfra 10 tysięcy. Nigdy nie słyszałem o jakiejś dokumentacji innej niż tą którą fragmentarycznie wykonałem z ówczesnym pracownikiem Muzeum Historycznego niedaleko istniejącego domku grabarza. Tylko grobów z polskimi nazwiskami. Takie było zalecenie i ilość materiałów negatywowych. Dokumentacja w prac. foto MNG. Ratusz podlegał wówczas jako Oddział Muzeum Pomorskiemu. Wyeksmitowano. W Malborku taki problem z dwoma tysiącami żeby je "wyeksmitować". Oczywiście poruszam temat w kontekście problemów które mają budowlańcy gdy jest tyle tych miejsc pochówku.
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2009-02-13, 15:03   Re: Mogiły, cmentarze, groby masowe

rychu40 napisał/a:
Dodam teren atrakcyjny i do tej pory raczej omijany przez inwestorów budowlanych.

Tereny pocmentarne przy dawnej Wielkiej Aleji nie są przewidziane pod jakiekolwiek inwestycje z tego co mi wiadomo. Mają pełnić funkcję parkową.
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
Grün 
Oberwasserspeier


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 1468
Skąd: Wolne Miasto
Wysłany: 2009-02-13, 18:17   

Jagst napisał/a:
"Cmentarzem nadal jest rozciągające się po obu stronach alei Zwycięstwa Miasto Umarłych. Chociaż w latach 1968-1972 wyeksmitowano z tego miejsca dziesięć tysięcy grobów, pod trawą mogą jeszcze leżeć ludzkie kości."

Miasto, a ściślej Królestwo Umarłych, nie było przy Wielkiej Alei, a pod Górą Gradową.
_________________
Z wyrazami...
prof. wirt. Grün
Nowe w Akademii: O Hausmarkach
Felietony historyczne na MMTrójmiasto
 
 
Jagst 
Automobilista

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 24 Cze 2008
Posty: 437
Skąd: Westpreussen
Wysłany: 2009-02-13, 18:20   

To był cytat z Doroty Abramowicz z naszemiasto.pl

Ale ja też tego nie wiedziałem.
_________________
Pojęcia "nasz", "nasze", "my", "oni" itp... w rozmowach o historii i polityce są bardzo względne.

KTO POWIEDZIAŁ KASJER-DUPA???
 
 
groszek 


Dołączyła: 10 Maj 2008
Posty: 313
Wysłany: 2009-02-13, 18:24   

Grün napisał/a:
Miasto, a ściślej Królestwo Umarłych, nie było przy Wielkiej Alei, a pod Górą Gradową.
_________________
przepraszam możesz trochę przybliżyć....pod Gorą Gradowa? co nazywano Królestwem Umarłych? :lol:
_________________
mały kot na wielkiej drodze
 
 
renekk 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 934
Skąd: Orunia
Wysłany: 2009-02-13, 19:19   

Między Urzędem Pracy, a dworcem PKS - mówiąc po dzisiejszemu.
 
 
 
Grün 
Oberwasserspeier


Pomógł: 14 razy
Dołączył: 09 Maj 2008
Posty: 1468
Skąd: Wolne Miasto
Wysłany: 2009-02-13, 20:45   

Pardon - oczywiście powinienem był usunąć gryf z Twoim nickiem.
_________________
Z wyrazami...
prof. wirt. Grün
Nowe w Akademii: O Hausmarkach
Felietony historyczne na MMTrójmiasto
 
 
groszek 


Dołączyła: 10 Maj 2008
Posty: 313
Wysłany: 2009-02-16, 17:26   

fritzek napisał/a:
Tereny pocmentarne przy dawnej Wielkiej Aleji nie są przewidziane pod jakiekolwiek inwestycje z tego co mi wiadomo. Mają pełnić funkcję parkową
Na cmentarzu(św. Bartłomieja bodajze) kolo opery i budynku biur elektrowni zbudowano przecież basen i salę gimnastyczna Politechniki. M oj wujaszek jako student pomagał w budowie i widział tam kości i czaszki. No i szpital Studencki postawiono na cmentarzu.
_________________
mały kot na wielkiej drodze
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2009-02-16, 17:54   

Groszku, ja mówię o chwili obecnej, a nie o tym co budowano i robiono tam w XX w. po "likwidacji" nekropolii.
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6872
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-02-17, 15:54   

Szybki finał poszukiwań.

Tajemnica mogiły w gdańskich Anielinkach rozwiązana

Cytat:
Pisząc w ostatni piątek o apelu Dory Schirmer nie spodziewaliśmy się, że tak szybko rozwiążemy zagadkę sprzed lat.

- Prawdopodobnie wiadomo, w którym miejscu spoczywają pozostałości jego szczątków. Miejsce to znajduje się na terenie posesji mojej rodziny - napisał do redakcji Paweł Dolny.

W poniedziałkowe południe odnajdujemy niewielki domek na końcu ulicy Kolonii Anielinki. Beata Dolna, matka Pawła, prowadzi nas do miejsca, gdzie zakopano żołnierza.

- Operator spychacza natrafił na grób, wykonując prace na ulicy przed naszym domem - mówi pani Beata. - Nie było nagrobka. O tym, że był to żołnierz, świadczyły resztki munduru i klamra. Mąż wrócił potem na budowę, wygrzebał z ziemi część rozrzuconych przez koparkę kości. Nie było już tego zbyt wiele, ale ludzkim szczątkom należy się zawsze szacunek. Pogrzebaliśmy je. Nie na ulicy, ale na naszym terenie, w takim miejscu, gdzie na pewno nie będą prowadzone już prace budowlane.

Edwin Jędrzejewski, sąsiad mieszkający trzy domy dalej, podszedł wtedy do państwa Dolnych i powiedział, że to on zakopywał ciało żołnierza. Ze względu na zmarzniętą ziemię miał pochować go bardzo płytko. Pan Edwin wspomniał, że był to bardzo młody chłopak, prawie dziecko.

- Opowiadał, że tu, w forcie pod koniec wojny stacjonowała bateria przeciwlotnicza - pani Beata powtarza słowa sąsiada. - Brakowało doświadczonych żołnierzy i Niemcy wcielali do wojska nastolatków.

Sąsiad powiedział także, że przed pochówkiem wyjęto z kieszeni zabitego chłopaka dokumenty. Co się z nimi później stało? Nie wiadomo.

- Niestety, pan Edwin zmarł kilka lat temu - rozkłada ręce pani Beata. - W domku sąsiada mieszka dziś jego syn z rodziną.

Pukamy do kolejnych drzwi. Teresa Jędrzejewska, synowa Edwina, nie słyszała, by teść wspominał o pochówku żołnierza. Nie wie też, gdzie podziały się z rzekomo zabrane przezeń dokumenty.

- Po śmierci teścia zachowaliśmy tylko potrzebne nam papiery, a reszty pozbyliśmy się - tłumaczy. - Może więcej na ten temat powie Ewa, siostra męża, która od początku wychowywała się w tym domu.

Ewa Majewska od dawna nie mieszka w Kolonii Anielinki. O dokumentach nic nie wie. Może zaginęły, może ojciec - podczas wizyty u siostry w Niemczech - przekazał je komuś za granicą.

- Tata nigdy o tym nie opowiadał, o grobie też nie mówił - zastanawia się przez chwilę. - Jednak w 1945 roku to nie on, tylko moja babcia i mama tu mieszkały. Obie już nie żyją. Niewykluczone, że po odkopaniu grobu przez koparkę, zrelacjonował usłyszaną od nich historię.

W tym momencie zaczynają pasować do siebie wszystkie elementy układanki. W swoim liście do redakcji Dora Schirmer pisała przecież o poznanych po wojnie dwóch mieszkankach Anielinek. To od nich usłyszała o śmierci nastoletniego przyjaciela. To one miały go pochować w pobliżu swego domu!

- Jeśli nawet tak było, to grób młodego żołnierza nie był jedynym - twierdzi pani Ewa. - W latach 60. XX wieku, gdy nie było tu jeszcze tych nowych domów, z ziemi wyrastało wiele krzyży. Teraz krzyży nie ma, żywi zajęli miejsce zmarłym. Biegaliśmy, jako dzieci wśród mogił, a mama zawsze stawiała świeczki za spokój ich dusz.

Świeczkę dla nieznanego żołnierza, którego szczątki leżą na jej podwórku, stawia także Beata Dolna. Nie tu, w Anielinkach, ale pod krzyżem cmentarza na gdańskim Srebrzysku.

- Mówiłam sobie - nieważne, czy to Polak, Niemiec, czy Rosjanin - stwierdza krótko. - Ważne, że leży tu człowiek. Jeśli zapadnie kiedyś decyzja o przeniesieniu jego kości na cmentarz, służymy swoją pomocą.

Piszę list do Dory Schirmer: "Znaleźliśmy grób pani Przyjaciela. Być może uda się nam do końca doprowadzić sprawę - łącznie z uczciwym pogrzebem".

Czytelnicy odpowiedzieli na nasz apel

Po odnalezieniu w Malborku masowej mogiły, w której może spoczywać nawet prawie 2 tys. ciał, pojawiły się opinie, że również w Gdańsku i Gdyni mogą znajdować się masowe groby z czasów II wojny światowej.
Problem dotyczy szczególnie Gdańska. Szczątki kilkuset osób znaleziono w ubiegłym roku podczas wykopów pod nowy gmach AMG przy ul. Smoluchowskiego. Aleksander Masłowski, gdański przewodnik i twórca Akademii Rzygaczy, w swoim artykule pisze także o "wyjątkowym lesie na Wyspie Sobieszewskiej", między Wisłoujściem a Górkami Zachodnimi, gdzie setki, jeśli nie tysiące cywilów i żołnierzy niemieckich czekało na ewakuację.
Wielu z nich nie przeżyło ostrzału Armii Czerwonej. Nasi czytelnicy piszą, że niejeden przydomowy wrzeszczański ogródek jest takim małym cmentarzem. Wzgórza morenowe, odgradzające od południa Trójmiasto, także kryją wiele bezimiennych mogił.

_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Hochstriess 


Pomogła: 7 razy
Wiek: 50
Dołączyła: 09 Maj 2008
Posty: 1312
Skąd: Wrzeszcz, Świńskie Łąki
Wysłany: 2009-02-17, 20:13   

W naszym ogrodzie został pochowany Carl Müller wraz z córką. Ich ciała później ekshumowano i przeniesiono na cmentarz.
Przy okazji budowy Słowackiej autostrady ruszą wiele ogrodów. Mogą być niespodzianki.
 
 
 
groszek 


Dołączyła: 10 Maj 2008
Posty: 313
Wysłany: 2009-02-17, 23:35   

fritzek napisał/a:
Groszku, ja mówię o chwili obecnej
Własnie "Chwili obecnej"obawiałabym się bardzo. Bowiem wiadomo co nią rządzi.
_________________
mały kot na wielkiej drodze
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl