Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: villaoliva
2010-01-30, 08:48
Hołd ofiarom Gustloffa, Steubena i Goi
Autor Wiadomość
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6873
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-02-14, 00:13   

Ponury napisał/a:

A właśnie że będę czytał :hihi: Może w końcu przestaniesz kiedyś pomijać kontekst wydarzeń? Natomiast przypinanie łatki nacjonalisty to jedynie przejaw Twojego prymitywizmu i spojrzenia na temat jedynie z pozycji uciekinierów. Każdy kto odważy się z Tobą nie zgodzić to nacjonalista? Oryginalne :brawo:

Gdy argumentów brak, uciekasz do wypisywania takich głupot. Do sedna tematu jakoś się nie odniosłeś.


Przeczytaj jeszcze raz cały tekst, a jeśli nie dajesz rady to chociaż ten fragment.

Grün napisał/a:
Sprawa "Wilhelma Gustloffa" budzi do dzisiaj poważne emocje. Dla Niemców jest on symbolem cierpienia narodu niemieckiego w ostatnim okresie wojny. Dla drugiej strony konfliktu, na przykład Polaków, których cierpienia z całego okresu II wojny światowej były wręcz niewyobrażalne, kilka tysięcy Niemców, którzy utracili życie uciekając przed Rosjanami, to kropla w morzu ofiar tych tragicznych sześciu lat. Taka postawa nie dziwi. Dziwi natomiast triumfalizm niektórych, w bardzo ostrych słowach wyrażających niejednokrotnie aprobatę dla "sprawiedliwości" historii, której karzącym ramieniem był kapitan Marinesko. Myślę, że z perspektywy sześćdziesięciu lat wypadałoby wykazać się większą wielkodusznością i prostym, ludzkim współczuciem dla ludzkiej tragedii.


Ponury. Zgodnie z obietnicą za "zasługi" otrzymujesz ostrzeżenie. :bicz:
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6873
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-03-28, 11:14   

O Маринеско wspomina rosyjska TV.

_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Janusz 

Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 296
Skąd: Gdańsk z umlautem ;)
Wysłany: 2009-03-30, 22:20   

Znalezione na forum dws.org o Gustloffie:

Cytat:
Prawo wojny

Zwolennicy upamiętnienia storpedowanych Niemców podkreślają moralny aspekt zatopienia ,,Gustloffa''. Badacze problemu zwracają tu jednak uwagę na fakt, że była to jednostka Kriegsmarine, płynęła w zaciemnieniu, nie była statkiem szpitalnym i nie została zgłoszona Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi. Dowódca radzieckiej jednostki miał więc pełne prawo uznać konwój za wrogie okręty wojenne.

W dodatku na pokładzie ,,Gustloffa'' znajdowało się ok. 1 tys. marynarzy z dywizjonu okrętów podwodnych, personel Kreigsmarine wraz z rodzinami, funkcjonariusze NSDAP, urzędnicy hitlerowskich władz okupacyjnych, ponad 300 funkcjonariuszek służby pomocniczej i wycofywani ranni żołnierze Wehrmachtu. Nie był to więc statek wiozący spracowanych robotników na wakacyjny wypoczynek, lecz okręt wojenny, którym uciekali wojskowi i cywilni funkcjonariusze aparatu państwowego agresora.

Nie można zapominać o jeszcze jednym ważnym aspekcie – o tym, że na wojnie obowiązuje prawo wojenne. Jako ironię losu, który zwrócił się w tym przypadku przeciwko hitlerowskiej armii, badacze przytaczają znamienny rozkaz adm. Doenitza: ,,Nie wyławiajcie i nie zabierajcie ze sobą rozbitków. Nie troszczcie się o łodzie. Akcja ratownicza pozostaje w sprzeczności z elementarnymi zasadami prowadzenia wojny na morzu. (...) W naszej wojnie nie chodzi o przestrzeganie prawa, lecz o zwycięstwo. Brutalność i bezwzględność w niszczeniu wroga przede wszystkim''. Do tych słów nie trzeba żadnego komentarza.

To przykre, że tyle lat po wojnie właśnie w naszym kraju z okupantów usiłuje się robić niewinne ofiary wojny. Tym bardziej w sytuacji, gdy naszych bohaterów walczących o wyzwolenie kraju traktuje się coraz gorzej. Zabiera im się w pełni należne przywileje i – co odbierają chyba najboleśniej – szkaluje się ich dobre imię m.in. przez odmawianie im prawa do noszenia miana wyzwolicieli spod hitlerowskiej okupacji. Postawienie pomnika lub krzyża niemieckim okupantom i ich gloryfikacja byłyby dla naszych kombatantów ciężką obrazą.''
http://www.trybuna.com.pl...code=2009032717
 
 
Ponury 
majster


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 869
Skąd: Gdańsk-Brętowo
Wysłany: 2009-03-31, 09:54   

W najnowszej "Angorze" wywiad z pisarzem Henrykiem Mąką na ten temat. Pisarz także wyśmiewa stawianie pomników pasażerom z tych okrętów, dodatkowo przypominając tragedię "Cap Ancony" oraz dwóch innych "statków więzień", celowo wystawionych przez Niemców pod koniec wojny na bomby RAF`u.

http://www.angora.com.pl/spistresci.xhtml
_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
 
 
 
groszek 


Dołączyła: 10 Maj 2008
Posty: 313
Wysłany: 2009-03-31, 10:05   

Nienawiść uderza w tych , którzy nienawidzą.
Ponury napisał/a:
W najnowszej "Angorze" wywiad z pisarzem Henrykiem Mąką na ten temat. Pisarz także wyśmiewa stawianie pomników pasażerom z tych okrętów
Wyśmiewać upamiętnienie cudzego cierpienia to :?: (zostawię bez komentarza).
_________________
mały kot na wielkiej drodze
 
 
Janusz 

Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 296
Skąd: Gdańsk z umlautem ;)
Wysłany: 2009-03-31, 10:58   

Cytat:
Nienawiść uderza w tych , którzy nienawidzą.

Ładny slogan, ale czy trochę nie przesadzasz?
Dla mnie nie uczciwe jest upamiętnianie w Gdyni ofiar z zatopionego okrętu wrażej marynarki wojennej. Przecież gdyby żołnierze, którzy na nim byli nie zginęli to zapewne strzelali by do aliantów.
A przewożenia cywili na okrętach brunatnej marynarki wojennej to już wina niemieckich decydentów.
Ja się wcale nie cieszę że zginęli tam cywile, wolał bym żeby ich tam nie było, ale stało się to co się stało.
 
 
Ponury 
majster


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 869
Skąd: Gdańsk-Brętowo
Wysłany: 2009-03-31, 11:16   

Czy w Niemczech stoi jakiś pomnik ofiar tych tragedii? Chyba nie?! Jak widać nawet sami Niemcy są bardzo ostrożni w tej sprawie.
_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6873
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-03-31, 11:27   

giovanni napisał/a:
Dla mnie nie uczciwe jest upamiętnianie w Gdyni ofiar z zatopionego okrętu wrażej marynarki wojennej.


Niby tak, ale wojna już się skończyła.

Prezydenci USA, Francji i kanclerz Niemiec odwiedzali wspólnie cmentarze wojenne i składali kwiaty na grobach obu stron konfliktu. Np. Ronald Reagan w 1985 w Bitburgu.

fot.: wikipedia

Pomnik to inna forma nagrobka cmentarnego, miejsce wpomnienia i zadumy. Jak w przypadku tego tragicznego statku (czy w tym czasie okrętu?) rozgraniczyć ofiary cywilne od wojskowych?

bitburg.jpg
Plik ściągnięto 6557 raz(y) 28,49 KB

_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
Ostatnio zmieniony przez villaoliva 2009-03-31, 11:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Janusz 

Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 296
Skąd: Gdańsk z umlautem ;)
Wysłany: 2009-03-31, 11:28   

Tragedią nie jest zatopienie Gustloffa. Tragedią jest to że niemieckie władze tak pózne ewakuację zaczęły.
Apropo upamiętniania ofiar - moja prywatne zdanie - nie jestem żadną alfą i omegą ale pisałem magisterkę o armii niemieckiej na froncie wschodnim. Tematem tym interesuje się cały czas. I więcej czytam tym bardziej się dziwie, a raz na jakiś czas sobie myślę że nic mnie nie zaskoczy. Uważam że niemieccy żołnierze nie zasługują na żadne kwiatki. O groby trzeba dbać, popieram akcję szukania szczątków żołnierzy, indentyfikacji i grzebania ich w prawdziwych mogiłach. Ale oni po prostu nie zasługują na pomniki i nasze łzy.
 
 
Ponury 
majster


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 869
Skąd: Gdańsk-Brętowo
Wysłany: 2009-03-31, 11:44   

villaoliva napisał/a:
Prezydenci USA, Francji i kanclerz Niemiec odwiedzali wspólnie cmentarze wojenne i składali kwiaty na grobach obu stron konfliktu. Np. Ronald Reagan w 1985 w Bitburgu.


W porządku, ale cmentarze to już mamy. Masz rację, tak jakoś nie widziałem delegacji niemieckiej na cmentarzu w Redłowie czy też polskiej na tej nekropolii niemieckiej pod Szczecinem ?! Wstydzą się czy mają to gdzieś obydwie strony?!


A Niemcy powinni mieć pretensje przede wszystkim do NSDAP i Forstera o celowe opóźnienie ewakuacji z Trójmiasta. Stąd te przeładowanie statków i panika.
_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
 
 
 
Janusz 

Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 296
Skąd: Gdańsk z umlautem ;)
Wysłany: 2009-03-31, 11:46   

Chciałbym podkreślić że Ponury i ja to jednak dwie różne osoby!!!!
pozdrawiam
 
 
miczman 


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Gru 2008
Posty: 191
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-03-31, 11:54   

Na pana Henryka i jego tfurczosc trzeba brac spora poprawke. Zdarzylo mi sie przeczytac jedno z jego dziel. Pal licho bledy merytoryczne ale calosc miala wydzwiek jakby powstala w roku 1974. Uwazam, iz nie ma co sie przejmowac owym panem.
 
 
Ponury 
majster


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 869
Skąd: Gdańsk-Brętowo
Wysłany: 2009-03-31, 12:01   

Tu nie chodzi o tego Pana, ale rzeczowe argumenty przeciwko stawianiu pomników nie naszym "ofiarom wojny" 8-)
_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
 
 
 
fritzek 
Oberkalarepa


Pomogła: 10 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 07 Maj 2008
Posty: 3529
Skąd: Neufahrwasser b. Danzig
Wysłany: 2009-03-31, 12:04   

giovanni napisał/a:
Tragedią nie jest zatopienie Gustloffa. Tragedią jest to że niemieckie władze tak pózne ewakuację zaczęły.
Apropo upamiętniania ofiar - moja prywatne zdanie - nie jestem żadną alfą i omegą ale pisałem magisterkę o armii niemieckiej na froncie wschodnim. Tematem tym interesuje się cały czas. I więcej czytam tym bardziej się dziwie, a raz na jakiś czas sobie myślę że nic mnie nie zaskoczy. Uważam że niemieccy żołnierze nie zasługują na żadne kwiatki. O groby trzeba dbać, popieram akcję szukania szczątków żołnierzy, indentyfikacji i grzebania ich w prawdziwych mogiłach. Ale oni po prostu nie zasługują na pomniki i nasze łzy.

To się zdecyduj o co ci chodzi. Z jednej strony piszesz, że jesteś za poszukiwaniem szczątków żołnierzy, identyfikowaniem i składaniem ich w grobach (a grób jest pomnikiem pamięci żyjących o zmarłych), a z drugiej piszesz, że nie zasługują na pomniki.

Pomijam to, że nikt nikomu nie każe pod owe pomniki chodzić, zanosić tam zniczy, kwiatków i płakać.
_________________
Rzaba żądzi!
Neufahrwasser...Neufahrwasser
 
 
 
Janusz 

Dołączył: 09 Paź 2008
Posty: 296
Skąd: Gdańsk z umlautem ;)
Wysłany: 2009-03-31, 12:09   

To się decyduje jak każesz.
Groby tak. Pomniki nie. I nie chodzi o chodzenie tam z kwiatami tylko o to żeby nie było w ogóle takich pomników. No chyba że wystawi się pomnik ofiarą głupoty władz niemieckich. Ale i tak jego miejsce nie jest w Polsce.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl