Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: villaoliva
2008-12-23, 17:39
30 dni
Autor Wiadomość
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6872
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-06-15, 11:37   30 dni

Jest już w kioskach nowy, długo wyczekiwany numer 30 dni
Nr 2 (76)

w numerze między innymi

- zdjęcia Janusza Uklejewskiego
- reportaż z Gdańska z tygodnika ilustrowanego "Picture Post" (24 VI 1939)
- "Letnie salony Sopotu" o sopockich werandach
- "Powracający kurort" - Brzeźno
- "Poemat gdańskich bram" - Paweł Huelle
- wspomnienia Bertholda Hellingratha
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6872
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-11-12, 21:09   

Kolejny numer 4/5(78/79) jest już w kioskach. Numer podwójny i wyjaśnienie redakcji:



A w nim:
Cytat:
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
Tak się złożyło (mamy nadzieję, że są to kłopoty chwilowe i przejściowe), że nie zdołaliśmy wydać jednego z tegorocznych zeszytów "30 Dni". Z tego powodu zeszyt, który macie Państwo przed sobą, ma podwójną numerację i obejmuje okres od lipca do października. Za tę sytuację przepraszamy.
Kolejny numer "30 Dni", który ukaże się w grudniu, będzie zamykał dziesięciolecie wydawania pisma. Z tej okazji postaramy się, by miał większą objętość, a tym samym więcej ciekawych tekstów do lektury.
Wydawca "30 Dni"


W podwójnym numerze:

- Rosły mury odbudowywanego miasta i piętrzyły się stosy książek i albumów w mojej bibliotece. Im więcej widziałem, tym więcej chciałem wiedzieć. Uczyłem się Gdańska, chłonąłem wiedzę o jego zabytkach i nazwach ulic, poznawałem niezwykłą historię Wenecji Północy.
Andrzej Januszajtis w rozmowie z Barbarą Kanold "Mój Gdańsk"

- Przyjrzyjmy się temu, co zostało ze starej drogi z Wrzeszcza do Młynisk. Niegdyś jej prosty, drzewami wysadzany szlak stanowił osnowę podmiejskich osad. Gdyby ziścił się pewien fantastyczny projekt z końca XVIII wieku, dziś uchodziłaby za kluczową arterię miasta. Przypadł jej jednak w udziale los anachronicznej bariery, tamy na drodze ku morskim wyzwaniom Gdańska, l obręcz eksplodowała, rozdarta się na kilka niepowiązanych ze sobą zaułków. Sławomir Kościelak "Droga do Młynisk"

- Powojenna sopocka straż pożana dotąd nie doczekała się monografii. Ludzie, którzy mogliby coś opowiedzieć o jej początkach, często nie żyją, zaś dokumenty i zdjęcia gdzieś poprzepadały. Na szczęście, w tej instytucji pozostała jednak "Kronika". Spisana późno, bo dopiero około 1987 roku. Składają się na nią dwa wspomnienia starych pracowników i kilka notek prasowych, a otwiera ją rys historyczny o najdawniejszych początkach tej straży, złożony z informacji uzyskanych od Franciszka Mamuszki. No i są fotografie. Tadeusz T. Głuszko "Sopocki święty Florian"

- Niemal od początku niemieckiej agresji flota sowiecka udzieliła wsparcia Kriegsmarine przeciwko flocie polskiej i jej ewentualnym sojusznikom (często zresztą wymyślonym przez Moskwę) w swojej strefie operacyjnej, a od 17 września na dalszych wodach bałtyckich podjęła poszukiwania naszych okrętów podwodnych. W sowieckiej flocie, podobnie jak w niemieckiej, wyolbrzymiano zagrożenie, jakie mogło nadejść z ich strony. Tadeusz Górski "Wrzesień 1939 Sowiecka i niemiecka flota przeciwko polskim okrętom podwodnym"

- Za czasów największej świetności Gdańska droga skazanego na szubienicę zaczynała się, gdy wyprowadzano go z siedziby sądu karnego - Ławy - to jest z Dworu Artusa, bądź - później - z sąsiadującego z nim Domu Lawy. Wychodził w towarzystwie sądowych pachołków i woźnego, który ogłaszał wyrok i tamat białą laską, na znak definitywnego zakończenia sprawy. Finał miał miejsce na Górze Szubienicznej we Wrzeszczu, która górowała nad Wielką Aleją. Tu przez niemal trzy stulecia stała gdańska szubienica. Aleksander Masłowski "Jeruzalem"i szubienica.

- "Weiser Dawidek", opiewając dawne dzieje znajomych mi ulic i pagórków, nabierze wymiaru mitycznego, a dojmująco sensualny świat powieści będzie miat posmak swojskiego egzotyzmu. Swojskiego, bo to, co swojskie, poprzez kreację literacką staję się egzotyczne i atrakcyjne. Zasadę tę odkrył na swój użytek przed laty Paweł Huelle i stosuje ją z powodzeniem w swojej twórczości. Obrazy i sceny, nie koniecznie realne, wiążą się z pewnymi miejscami przez cale życie -takie są mechanizmy pamięci. Najbliższe otoczenie rzutuje na ogląd całego świata. Artur Nowaczewski "2 perspektywy przedmieścia Gdańsko-wrzeszczańska topografia Pawła Hellego"

- Instytut im. Herdera w Marburgu i Muzeum Historyczne Miasta Gdańska wspólnie wydały dysertację bydgoszczanina Otto Rollen¬hagena, absolwenta Wyższej Szkoły Technicznej w Gdańsku, poświęconą gdańskim kamienicom mieszczańskim. Rollenhagen nigdy jej nie obronił, ani nie ogłosił drukiem. Wydawać by się mogło, że wiele się sprzysięgło się, żeby ta rozprawa doktorska na zawsze pozostała nieznana. Tadeusz T. Gluszko "Rollenhagen i jego dysertacja"


-
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
DarioB 
Szalikowiec

Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 153
Skąd: nie ważne
Wysłany: 2008-11-14, 21:26   

villaoliva napisał/a:
Kolejny numer 4/5(78/79) jest już w kioskach. Numer podwójny i wyjaśnienie redakcji:



A w nim:
Cytat:
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
Tak się złożyło (mamy nadzieję, że są to kłopoty chwilowe i przejściowe), że nie zdołaliśmy wydać jednego z tegorocznych zeszytów "30 Dni". Z tego powodu zeszyt, który macie Państwo przed sobą, ma podwójną numerację i obejmuje okres od lipca do października. Za tę sytuację przepraszamy.
Kolejny numer "30 Dni", który ukaże się w grudniu, będzie zamykał dziesięciolecie wydawania pisma. Z tej okazji postaramy się, by miał większą objętość, a tym samym więcej ciekawych tekstów do lektury.
Wydawca "30 Dni"


W podwójnym numerze:

- Rosły mury odbudowywanego miasta i piętrzyły się stosy książek i albumów w mojej bibliotece. Im więcej widziałem, tym więcej chciałem wiedzieć. Uczyłem się Gdańska, chłonąłem wiedzę o jego zabytkach i nazwach ulic, poznawałem niezwykłą historię Wenecji Północy.
Andrzej Januszajtis w rozmowie z Barbarą Kanold "Mój Gdańsk"

- Przyjrzyjmy się temu, co zostało ze starej drogi z Wrzeszcza do Młynisk. Niegdyś jej prosty, drzewami wysadzany szlak stanowił osnowę podmiejskich osad. Gdyby ziścił się pewien fantastyczny projekt z końca XVIII wieku, dziś uchodziłaby za kluczową arterię miasta. Przypadł jej jednak w udziale los anachronicznej bariery, tamy na drodze ku morskim wyzwaniom Gdańska, l obręcz eksplodowała, rozdarta się na kilka niepowiązanych ze sobą zaułków. Sławomir Kościelak "Droga do Młynisk"

- Powojenna sopocka straż pożana dotąd nie doczekała się monografii. Ludzie, którzy mogliby coś opowiedzieć o jej początkach, często nie żyją, zaś dokumenty i zdjęcia gdzieś poprzepadały. Na szczęście, w tej instytucji pozostała jednak "Kronika". Spisana późno, bo dopiero około 1987 roku. Składają się na nią dwa wspomnienia starych pracowników i kilka notek prasowych, a otwiera ją rys historyczny o najdawniejszych początkach tej straży, złożony z informacji uzyskanych od Franciszka Mamuszki. No i są fotografie. Tadeusz T. Głuszko "Sopocki święty Florian"

- Niemal od początku niemieckiej agresji flota sowiecka udzieliła wsparcia Kriegsmarine przeciwko flocie polskiej i jej ewentualnym sojusznikom (często zresztą wymyślonym przez Moskwę) w swojej strefie operacyjnej, a od 17 września na dalszych wodach bałtyckich podjęła poszukiwania naszych okrętów podwodnych. W sowieckiej flocie, podobnie jak w niemieckiej, wyolbrzymiano zagrożenie, jakie mogło nadejść z ich strony. Tadeusz Górski "Wrzesień 1939 Sowiecka i niemiecka flota przeciwko polskim okrętom podwodnym"

- Za czasów największej świetności Gdańska droga skazanego na szubienicę zaczynała się, gdy wyprowadzano go z siedziby sądu karnego - Ławy - to jest z Dworu Artusa, bądź - później - z sąsiadującego z nim Domu Lawy. Wychodził w towarzystwie sądowych pachołków i woźnego, który ogłaszał wyrok i tamat białą laską, na znak definitywnego zakończenia sprawy. Finał miał miejsce na Górze Szubienicznej we Wrzeszczu, która górowała nad Wielką Aleją. Tu przez niemal trzy stulecia stała gdańska szubienica. Aleksander Masłowski "Jeruzalem"i szubienica.

- "Weiser Dawidek", opiewając dawne dzieje znajomych mi ulic i pagórków, nabierze wymiaru mitycznego, a dojmująco sensualny świat powieści będzie miat posmak swojskiego egzotyzmu. Swojskiego, bo to, co swojskie, poprzez kreację literacką staję się egzotyczne i atrakcyjne. Zasadę tę odkrył na swój użytek przed laty Paweł Huelle i stosuje ją z powodzeniem w swojej twórczości. Obrazy i sceny, nie koniecznie realne, wiążą się z pewnymi miejscami przez cale życie -takie są mechanizmy pamięci. Najbliższe otoczenie rzutuje na ogląd całego świata. Artur Nowaczewski "2 perspektywy przedmieścia Gdańsko-wrzeszczańska topografia Pawła Hellego"

- Instytut im. Herdera w Marburgu i Muzeum Historyczne Miasta Gdańska wspólnie wydały dysertację bydgoszczanina Otto Rollen¬hagena, absolwenta Wyższej Szkoły Technicznej w Gdańsku, poświęconą gdańskim kamienicom mieszczańskim. Rollenhagen nigdy jej nie obronił, ani nie ogłosił drukiem. Wydawać by się mogło, że wiele się sprzysięgło się, żeby ta rozprawa doktorska na zawsze pozostała nieznana. Tadeusz T. Gluszko "Rollenhagen i jego dysertacja"


-



Ty masz jakaś subskrypcję czy sam to wszystko przepisałeś? :)
_________________
www.DarioB.net
www.Lechia.net
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6872
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-11-14, 21:37   

Własnoręcznie :hihi:
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6872
Skąd: Oliva
Wysłany: 2008-12-23, 17:31   

Cytat:
Kolejny numer "30 Dni", który ukaże się w grudniu, będzie zamykał dziesięciolecie wydawania pisma. Z tej okazji postaramy się, by miał większą objętość, a tym samym więcej ciekawych tekstów do lektury.
Wydawca "30 Dni"


Zdążyli z lekturą na święta :flaga:

30dni.jpg
Plik ściągnięto 22469 raz(y) 30,31 KB

_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6872
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-03-20, 22:44   

Nr 1 (81) styczeń/luty już w kioskach.

Bądkowski byt jeden

Lecha Bądkowskiego,
w 25. rocznicę jego śmierci,
wspomina Donald Tusk

Gdańsk, który odchodzi

W opinii miejskich urzędników w Gdańsku duża część budyn¬ków mieszkalnych z przełomu XIX i XX wieku kwalifikuje się do rozbiórki, a wiele wymaga natychmiastowego remontu. Tylko w latach 1997-2004 Gdański Zarząd Nierucho¬mości Komunalnych wykwa¬terował mieszkańców z 284 domów z powodu katastro¬falnego stanu technicznego. W ostatnim roku z krajobrazu miasta ubyły 23 domy, a wybu¬rzanie będzie kontynuowane w kolejnych latach.
Tadeusz T. Gtuszko

Miasto skoszarowane

Prawie wszyscy je znamy. Mijamy je codziennie, załat¬wiamy w nich sprawy, pewnie część z nas pobierała tam nauki lub uczy się dziś. Zapytani jednak, czym niegdyś były te budynki, często nie umiemy udzielić precyzyjnej odpowiedzi. A zabudowań koszarowych było w Gdańsku całkiem sporo. Dzisiaj prawie we wszystkich mieszczą się placówki edukacyjne różnego typu albo urzędy, rzadziej sie¬dziby służb mundurowych. Warto więc przyjrzeć się wybranym dawnym pruskim koszarom, które znajdują się w obrębie historycznego śródmieścia.
Jan Daniluk

Potoki wpuszczone w rury

Prace na sopockiej plaży ruszyty w grudniu ubiegłego roku. Ujścia wszystkich poto¬ków po południowej stronie mola wyprowadzone zostaną dwoma kolektorami na odleg¬łość okoto czterystu metrów w głąb Zatoki. Wykonawcą robót jest konsorcjum firm -Hydrobudowa S.A. Gdańsk i PRCiP Sp. z o.o. Gdańsk. Na plażę wjechał ciężki sprzęt. Przy brzegu zakotwiczyły pon¬tony z pływającymi dźwigami. Zakończenie inwestycji zaplanowano na czerwiec, przed masowym napływem letników.
Tadeusz T. Gluszko

Gdańsk oczami Hureta

Mało znany, a nawet zapom¬niany, jest obraz Gdańska widzianego oczami Julesa Hureta, znakomitego francus¬kiego dziennikarza, określanego niekiedy mianem „ojca nowo¬czesnego reportażu", który w 1907 roku odbyt podróż po północnych Niemczech, odwie¬dzając między innymi gród nad Mottawą. Jego relacja opub¬likowana została w formie książkowej w 1908 roku. Nie jest wolna od powierzchownych są¬dów i nieprecyzyjnych szcze¬gółów, ale jednocześnie jest wartościowa ze względu na łatwość, z jaką zawodowy obserwator i obieżyświat, mógł porównywać Gdańsk z innymi miejscami, które miał okazję zwiedzić.
Wojciech Turek

Nieistniejące bramy

Wiele obiektów, które na zawsze zniknęty z krajobrazu Gdańska, dzisiaj uchodziłoby za perły architektury. Skoro nie możemy ich oglądać w realnie istniejącym mieście, warto pokusić się o ich przypomnienie i próbę odtworze¬nia ich wyglądu. Zapraszam na taką właśnie podróż w wyobraźni, która dzisiaj poprowadzi nas do kilku nieistniejących miejskich bram. Przybliżymy ich historię i spróbujemy pokazać jak wyglądały.
Aleksander Mastowski

I jeszcze od redakcji

Cytat:
Kiedy w 1907 roku Gdańsk odwiedzał Jules Huret, znany wówczas francuski dziennikarz, pierwszym jego wrażeniem była „starożytność" miasta. Czuło się atmosferę przeszłości, którą reportażysta z Francji odnosił do czasów średniowiecznych.
Sto lat później, po tym jak miasto doświadczyło niemal całkowitej zagłady, chociaż niekiedy chcielibyśmy odnaleźć „atmosferę przeszłości", nawet nie tej średniowiecznej, ale tej współczesnej Huretowi. I okazuje się, że takie miejsca istnieją, choć nierzadko poza ścisłym centrum miasta.
Na Dolnym Mieście, na Starym Przedmieściu, na Biskupiej Górce ciągle jeszcze pozostało sporo starej, często XIX-wiecznej zabudowy, gdzie można zobaczyć, jak kiedyś żyli i mieszkali gdańszczanie. Można zajrzeć na podwórka i poznać prawdziwe oficyny.
Niestety, znaczna część tej tkanki miasta uległa zniszczeniom, już nie wojennym, ale przez zaniedbania, brak pieniędzy i nieodpowiednią eksploatację. Wiele starych budynków zostało zdewastowanych, z wielu trzeba było wykwaterować mieszkańców, a na koniec grozi im wyburzenie.
Żyjemy w mieście, które nieustannie odchodzi. Nawet, jeśli rozumiemy, że w krótkim czasie nie da się zaangażować wystarczających sił i środków, by ratować te domy i kamienice, pozostaje żal, że coraz mniej będzie miejsc, które przywołują „atmosferę przeszłości".
Grzegorz Fortuna


Cytat:
Redakcja „30 Dni" zamierza zorganizować w tym roku kilka spotkań poświęconych tematom, które pojawiają się na tamach pisma. Prosimy wszystkich Czytelników, którzy chcieliby otrzymywać powiadomienia o tych spotkaniach, by zechcieli przekazać nam swoje adresy (pocztowe lub mailowe), na które moglibyśmy zaproszenia przesyłać.


okladka.jpg
Plik ściągnięto 22207 raz(y) 60,51 KB

_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Amstawik 


Wiek: 38
Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 238
Skąd: Gdansk / Nowy Port
Wysłany: 2009-03-22, 21:27   

Oczywiście już nabyłem i przeczytałem dokładnie i czekam niecierpliwie na kolejny. :-)
 
 
Feldfebel 
Feldfebel IR52


Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 290
Skąd: Danzig
Wysłany: 2009-03-22, 21:32   

I kolejny artykuł Pepo vel Horna :mrgreen:
_________________
Pro Gloria et Patria!
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6872
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-06-11, 09:35   

Amstawik napisał/a:
Oczywiście już nabyłem i przeczytałem dokładnie i czekam niecierpliwie na kolejny. :-)


No to już jest. 30dni numer 2 (82)

Podróż życia

Dokładne liczby dzieci przewożonych do Wielkiej Brytanii nie są znane. Szacuje się, że dzięki Kindertransportom uratowano od dziesięciu do jedenstu tysięcy żydowskich dzieci z kontynentu. Żadnemu z transportów nie towarzyszyli rodzice.
W siedemdziesiątą rocznicę Kindertransportów Mieczysław Abramowicz

Wyspa nie tylko Spichrzów

Najwcześniejsza wzmianka informująca o tym, że na Wyspie pojawili się mieszkańcy, pochodzi z 1626 roku. Wówczas Rada Miejska zezwoliła Żydom, którzy byli faktorami panów polskich, zamieszkać na tym terenie. Nie wiemy jednak, jaka byta ich liczba i gdzie konkretnie mogli przebywać. Na dobre osiedlanie się na Wyspie stało się możliwe dopiero wtedy, gdy port na Mottawie utracił swoje znaczenie gospodarcze.
Anna Ćwikatowska

Dworek Ogrodnika

Na potrzeby oliwskich cystersów pracowały folwarki założone w bezpośrednim sąsiedztwie ich głównej siedziby. Klasztorowi służyło gospodarstwo położone naprzeciw kościoła św. Jakuba przy dzisiejszej ulicy Cystersów, zaś rezydencję opatów obsługiwał zespół folwarczny przy ulicy Opackiej. Folwark klasztorny zostat rozebrany w XIX wieku, natomiast po opackim do naszych czasów zachowały się pozostatości, przede wszystkim dworek, zwyczajowo nazywany Dworkiem Ogrodnika.
Tadeusz T. Gtuszko

Pół wieku rocka w Polsce

Sala pękała w szwach, a caty dochód przezornie był przeznaczony na Fundusz Budowy Szkól Tysiąclecia. 24 marca 1959 roku w Gdańskim Klubie Kultury „Rudy Kot" po raz pierwszy wystąpił publiczne zespót „Rhythm and Blues". Od tego momentu rozpoczął się tryumfalny pochód rock'n'rolla przez wszystkie sale koncertowe w Polsce. Rozpoczęła się era muzyki rockowej w naszym kraju.
Jerzy Piskorzyński

Park wyłoni się spod asfaltu

W sopockim Parku Północnym w kwietniu rozpoczęty się szeroko zakrojone prace rewalory-zacyjne i drogowe. Efekty ujrzymy najpóźniej w lipcu, ale wykonawcy nie wykluczają, że stanie się to wcześniej. Na pewno dobrze odnajdą się tutaj spacerowicze, rowerzyści i rolkarze. To do niedawna stabo odwiedzane miejsce zacznie przyciągać mieszkańców i turystów, a tym samym odciąży zatłoczone latem centrum. Koszt inwestycji sięga sumy dziewięciu milionów złotych. Pięćdziesięcioprocentowe dofinansowanie przyznał Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego.
Tadeusz T. Gtuszko

Z jasełkami w Piekle

Być Polakiem w Wolnym Mieście Gdańsku nie byto łatwo. Z tego powodu wielu zapominało o swoich korzeniach. Działacze polonijni podejmowali wiele przedsięwzięć, które miały przeciwdziałać takiej sytuacji. Jednym z nich byt teatrzyk lalkowy „Skrzat", który miał krzewić polską kulturę i polskie słowo, l z tą misją docierał do najdalszych zakątków Wolnego Miasta. Informacje o występach przekazywano najczęściej pocztą „pantoflową", by uniknąć zaczepek ze strony gdańszczan niemieckiej narodowości.
Tymoteusz Jankowski

Bujna Ewelina, czyli ulica Sobótki

Nigdy nie próbowałem się dowiedzieć kim była, choć W. jest moim znajomym i lubi opowiadać o wszystkich kobietach swojego życia. Bujna Ewelina jest dla mnie pamięcią ulicy Sobótki w znacznie większym stopniu, niż była knajpa „Zinglershóhe", czy spis bytych lokatorów kamienicy przy Am Johannisberg 3 z czasów Wolnego Miasta Gdańska.
Paweł Huelle

30dni_okl.jpg
Plik ściągnięto 21973 raz(y) 51,2 KB

_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
sol 

Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 78
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2009-06-25, 14:25   

Osobiście polecam artykuł Podróż życia. Historia Kindertransportów jest naprawdę poruszająca. Tekst jak i majowa odsłona pomnika przy dworcu natchnęły mnie do zaintersowania się mniejszością żydowską w przedwojennym Gdańsku. Przy okazji tej tematyki polecam również książki naszego gdańskiego historyka G. Berendta.
 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 49
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2009-07-21, 23:27   

Pojawił się nowy numer :flaga:

30 dni nr 3-2009.jpg
Plik ściągnięto 21870 raz(y) 91,77 KB

_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
Jarek z Wrzeszcza 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 296
Skąd: Wrzeszcz
Wysłany: 2009-07-22, 23:48   

A można by rzucić okiem na spis treści? Do Gdańska mam chwilowo trochę daleko - pisemko dotrze do mnie zapewne dopiero we wrześniu...
_________________
Blog Z Wrzeszcza - piszę o Wrzeszczu
 
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 91
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6872
Skąd: Oliva
Wysłany: 2009-07-24, 14:11   

Yarecque napisał/a:
A można by rzucić okiem na spis treści?


30 dni, numer 3 (83), bardzo na czasie - nawet jest zdjęcie z parady żaglowców.

Wystawa Westerplatte

Muzeum II Wojny Światowej małymi krokami wkracza również na teren Westerplatte. Już wkrótce powstanie tu nowoczesna plenerowa wystawa, która w przejrzysty i zwięzły sposób pokaże główne epizody trzystuletnich dziejów tego miejsca, a przede wszystkim walkę polskich żołnierzy we wrześniu 1939 roku.
Janusz Marszalec

Kaplica na wodach Zatoki

Na odpust świętych apostołów Piotra i Pawta ptyną do Pucka rybacy z całego półwyspu. Prawie wszystkie kutry są udekorowane emblematami religijnymi. Przed rozpoczęciem mszy odpustowej, która odprawiana jest w puckiej farze, rybacy gromadzą się na Małym Morzu (tak nazywają Zatokę Pucką) na wy- okości Rzucewa. Tam łączą się cumami burta do burty i razem dziękują Panu Bogu za miniony rok oraz proszą O łaski na przyszły.
Józef Pląta

Trzy ostatnie

W Sopocie nieustannie coś się buduje, modernizuje i upiększa, ale jednocześnie bez śladu znikają autentyczne stare rybackie chatki. Nigdy nie było ich dużo. Zostały już trzy ostatnie. W maju tego roku jedną mocno zniszczył pożar. Jeśli ulegnie rozbiórce, pozostaną dwie.
Tadeusz T. Gtuszko

Zaułek w Visby

Visby, podobnie jak Gdańsk, należało do Hanzy. Fakt ten podkreślają nazwy uliczek na starym mieście w pobliżu dawnego portu średniowiecznego. Jedną z nich jest Danzigergrand.
Waldemar Borzestowski

Hans Kloss w Gdańsku

Postać Hansa Klossa, lub J-23, przyciągała i przyciąga przed ekrany telewizorów ogromną widownię. Popularność „Stawki większej niż życie" jest wciąż wielka, mimo że od realizacji filmu upłynęło czterdzieści lat. Nie przeszkadza nam fakt, że przedstawiona tam rzeczywistość jest w znacznej części solidnie zmanipulowana. W serialu pojawiają się wątki gdańskie, a jeden z odcinków („Hotel Excelsior") niemal w całości został zrealizowany w naszym mieście i jego najbliższych okolicach.
Dawid Raizer

Kunszt do tłoczenia wody

Jeszcze na początku XX wieku naprzeciw Bramy Wyżynnej można było oglądać resztki młyna, który przez kilka stuleci tłoczył wodę do miejskiej sieci wodociągowej. Nazywano go kunsztem wodnym, z niemiecka - Wasserkunst. Jego wieża two rzyła wyrazisty akcent w układzie urbanistycznym miasta. Dzisiaj mało kto potrafi zachwycić się epokowym dla Gdańska wyda rzeniem, jakim było doprowa dzenie wody z Krzyżownik i budowa Wasserkunstu, który w miarę podwyższania wieży, stopniowo zwiększa) ciśnienie w sieci.
Tadeusz T. Gtuszko

Latarnik z ulicy Kartowicza

Gdybym wówczas posiadał aparat fotograficzny, na pewno próbowałbym zrobić zdjęcie ostatniemu latarnikowi Wrzeszcza. Najlepiej w chwili, gdy podnosi swoją długą tyczkę ku kloszowi latarni i jeszcze, przez parę sekund po rozblyśnięciu płomienia, trwa w tej pozycji, jak gdyby sprawdzał, czy światło nie zgaśnie. To czarno-białe zdjęcie, nieistniejące, jest zatem tylko ćwiczeniem wyobraźni. Niczym więcej.
Paweł Huelle

Jestem na tym zdjęciu

Zdjęcie zamieszczone w poprzednim numerze „30 Dni", na którym widzimy uczestników kursu oświatowego w Skępem, wywołuje wspomnienia. Sopocianka Wanda Szopińska opowiada o roku 1939 i dziejach swojej rodziny, która żyta w Wolnym Mieście.
Tymoteusz Jankowski
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
Ostatnio zmieniony przez villaoliva 2009-07-24, 18:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Amstawik 


Wiek: 38
Dołączył: 18 Wrz 2008
Posty: 238
Skąd: Gdansk / Nowy Port
Wysłany: 2009-07-24, 18:11   

villaoliva napisał/a:
Yarecque napisał/a:
A można by rzucić okiem na spis treści?


Hans Kloss w Gdańsku

Postać Hansa Klossa, lub J-23, przyciągała i przyciąga przed ekrany telewizorów ogromną widownię. Popularność „Stawki większej niż życie" jest wciąż wielka, mimo że od realizacji filmu upłynęło czterdzieści lat. Nie przeszkadza nam fakt, że przedstawiona tam rzeczywistość jest w znacznej części solidnie zmanipulowana. W serialu pojawiają się wątki gdańskie, a jeden z odcinków („Hotel Excelsior") niemal w całości został zrealizowany w naszym mieście i jego najbliższych okolicach.
Dawid Raizer



Ten artykuł był bardzo ciekawy.
 
 
Jarek z Wrzeszcza 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 296
Skąd: Wrzeszcz
Wysłany: 2009-07-24, 19:53   

Uprzejmie dziękuję ;-)
_________________
Blog Z Wrzeszcza - piszę o Wrzeszczu
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl