Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: villaoliva
2009-10-19, 00:16
Celbowo / Celbau
Autor Wiadomość
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 46
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2013-01-28, 10:34   

Drugi artykuł jeszcze raz, teraz trochę bardziej czytelny. Orientuje się ktoś do kiedy owa świetlica/przedszkole funkcjonowały?

Celbowo1.jpg
Plik ściągnięto 7388 raz(y) 228,91 KB

Celbowo2.jpg
Plik ściągnięto 7388 raz(y) 159,32 KB

_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
Colonel 

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 457
Skąd: zewssząd
Wysłany: 2013-01-28, 18:14   

A nie w pałacu po prostu?
_________________
Pozdrawiam
Colonel
 
 
 
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 46
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2013-01-29, 12:36   

Pytanie brzmiało: do kiedy? a nie gdzie?
_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
danielewicz 
Briefträger


Wiek: 42
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 138
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2013-02-02, 19:13   

Zanim przerzuciłem temat na następną stronę, męczyłem się niepotrzebnie z małymi literkami ;-)
_________________
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
 
 
 
Colonel 

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 457
Skąd: zewssząd
Wysłany: 2013-02-04, 08:32   

feyg napisał/a:
Pytanie brzmiało: do kiedy? a nie gdzie?

Aż sprawdziłem, czy nie edytowałeś...;)
_________________
Pozdrawiam
Colonel
 
 
 
Jerzy 

Wiek: 73
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 84
Skąd: Heidelberg
Wysłany: 2013-04-03, 11:26   

Mój Brat z Warszawy zwrócił moją uwagę na ciekawą stronę pana Konrada Dobrzyńskiego o Ziemi Puckiej http://www.konrad-mw.home...d-pucyfik.html. Wydaje mi się, że pan Dobrzyński pisząc o Celbowie był inspirowany naszą dyskusją na WFG.
Przytaczam tutaj obszerne fragmenty z moim komentarzem w kolorze zielonym.

Cytat:

Wróćmy do Celbowa: jego ostatnim niemieckim właścicielem był syn Heinricha- Fritz Aleksander. Jego największym sukcesem było dobre „ wżenienie się” w 1903 r. w znany gdański ród Steffensów przez ślub z Erną Wilheliminą Elisabeth Bleeck- wnuczkę sędziego Carla Ottona Steffens, przewodniczącego gdańskiej Rady Miejskiej, właściciela słynnej „ Złotej Kamienicy”. Od tej chwili majątek rozrastał się już bez przeszkód, czego ukoronowaniem był zachowany do dzisiaj dwór.

[Dwór wybudował Heinrich Alexander Rodenacker w latach 70 XIX wieku, „wżeniene się” miało miejsce w roku 1902, czyli posag musiał być wypłacony 30 lat przed ślubem J.P.]

Siedzibę rodu wybudowano w stylu neogotyckim z charakterystycznymi blankowaniami na szczycie frontowej fasady. Zamiast herbu( Rodenackerowie nie byli szlachtą) umieszczono na przedniej ścianie pięć kolistych medalionów z symbolami rolnictwa, plonu, urodzaju, łowiectwa i rybołówstwa.
[…]
W wyniku ustaleń Układu Wersalskiego Celbowo wróciło do Polski, jednak Fritz z rodziną nie wyjechał do Niemiec i przyjął polskie obywatelstwo. Była to jednak „ przykrywka”. Otóż niemiecka ojczyzna wzywała swych pozostających w Polsce braci i siostry do tego, by ci zbyt otwarcie nie manifestowali swej niemczyzny, gdyż takie postępowanie może pozbawić ich pewnych praw i być nawet powodem wydalenia z „ nowej ojczyzny”

[a on to właśnie manifestował! J.P.].

W tym „pokojowym podbijaniu Polski” główną rolę odegrały - jak zwykle- pieniądze płynące szeroką strugą z Berlina( skąd my to obecnie znamy?)

[obecnie? z „Naszego Dziennika” no, bo skąd J.P.]

„ Nasz” Fryc zajmował wysokie stanowiska w licznych organizacjach niemieckich na terenie Polski typu Związek Niemieckich Żołnierzy Frontowych, Stowarzyszenie Niemczyzny na Rzecz Obrony Praw Mniejszości w Polsce itp. Jego żona też nie była gorsza- kierowała Stowarzyszeniem Patriotycznych Kobiet Powiatu Puckiego.

[a powinni byli działać w Polskim Związku Zachodnim? J.P.]

Oboje nigdy nie splamili się mową polską i do swoich pracowników zawsze odzywali się w języku Nadludzi, chociaż- jak to wspominają ówcześni mieszkańcy Celbowa- doskonale rozumieli język polski.

[Sęk w tym, że Niemcy z polską wymową mają duże kłopoty. Wątpię też czy rzeczywiście rozumieli tak doskonale język polski. J.P.]

Wynikało to bez wątpienia z typowego dla tej nacji poczucia kulturowej i cywilizacyjnej wyższości nad Untermenschami tworzonego od czasów pruskich do czasów dzisiejszych( vide obecne hasełko: „Polacy to złodzieje, a Polki to dziwki”

[Hasełko podłe, skąd pan Dobrzyński je wziął? J.P.]).

Swoistym dowodem zaufania ze strony władz hitlerowskich było nadanie Rodennackerowi funkcji kierownika terenowej placówki Selbstschutzu w Celbowie. Organizacja ta „ wsławiła się” we wrześniu 1939 r. bestialskim traktowaniem Polaków aresztowanych wg. utworzonych przez dobrych, niemieckich sąsiadów na długo przed tą datą specjalnych list z nazwiskami przedstawicieli inteligencji polskiej. Obecnie jeden z jego wnuków stara się ukazać dziadka jako kolejną ofiarę szykan ze strony Polski, której „ represyjne działania skierowane były również na ich życie gospodarcze”. Ponadto „ Niemcy, w tym również Rodenacker, doświadczyli odwetu za lata antypolskiej polityki Hakaty i Komisji Kolonizacyjnej”. I jeszcze taki kwiatek z pracy pewnej pani, apologetyki tego rodu: „ Możliwe, iż negatywna ocena właściciela Celbowa powstała na potrzeby komunistycznej propagandy, która chciała w ten sposób usprawiedliwić zbrodnię, której dopuścili się wkraczający tu żołnierze sowieccy na starych już wówczas mocodawcach majątku. Fritz i Erna Rodenackerowie zostali aresztowani przez sowietów i przetrzymywani w Pucku, gdzie zmęczona przeżyciami Erna wkrótce zmarła”.

[Ten sam cytat tekstu pana Wiśniewskiego w pełnym kontekście: J.P.]).
Nie można negatywnie oceniać człowieka tylko za to, iż jest aktywnym działaczem organizacji narodowych w obcym kraju. W tym miejscu należy zauważyć – jak wspominają starzy mieszkańcy osady, – iż w czasie wejścia na te tereny hitlerowców, właściciel nie pozwolił na żadne aresztowania wśród swoich polskich pracowników, mimo iż byli tu przedstawiciele Związku Zachodniego, których z tą większą zaciekłością poszukiwali naziści. Charakterystyczne jest, iż w czasie rządów hitlerowców, Fritz Rodenacker w tej nowej władzy nie brał udziału[3]. Możliwe, iż negatywna ocena właściciela Celbowa powstała na potrzeby komunistycznej propagandy, która chciała w ten sposób usprawiedliwić zbrodnię, której dopuścili się wkraczający tu żołnierze sowieccy, na starych już wówczas mocodawcach majątku.

Zaiste wielka to zbrodnia, absolutnie straszniejsza od tej, jakiej dopuścili się Niemcy chociażby we wrześniu 1939 r. na Polakach z Pomorza. Z pewnością taka nazwa jak Piaśnica jest tej pani nieznana… O ile wspomniany wnusio( i opłacani przez niego pseudo- Polacy )

[Proszę o fakty: kto, kiedy ile zapłacił. Jeśli pan Dobrzyński nie wie to powinien milczeć. Poza tym zbrodnia jest zbrodnią, nawet wtedy, gdy rodacy ofiar są zbrodniarzami. J.P.]
rozwodzi się szeroko na temat tragedii swojej rodziny wypędzonej przez niedobrych Polaków w 1945 r. to akurat fragment życiorysu dziadziusia związany z jego bandycką rolą w 1939 r. przemilcza.

[bo nic o tym fragmencie życiorysu nie wiem J.P.]

Przy okazji: Niemiaszki uciekając przed Armią Czerwoną( nie było to polskie wojsko, o ile wiem), wypełniali zarządzenia swoich władz. Poza tym do 1989 r. nasz kraj był de facto pod okupacją radziecką, więc wszelkie pretensje prosimy kierować do Moskwy, Londynu, czy Waszyngtonu.

[A ja przecież nie mam do nikogo żadnych pretensji! J.P.]

Są to stolice trzech krajów, które zadecydowały o przebiegu granic po II wojnie światowej powodując m.in. to, że Polska jako jedyny „ zwycięzca” utraciła większość swego przedwojennego terytorium. Ta sama droga powinna dotyczyć tych wszystkich, którzy żądają od nas odszkodowań za utracone mienie. ( Warto byłoby sprawdzić, ile marek, a później euro dostali z tej racji mieszkańcy Izraela od RFN, a teraz od Niemiec, aby nie płacić „ podwójnie”- to byłby dopiero geszeft stulecia!)

Wracając do Fritza: bandyckie oddziały Selbstschutzu wsławiły się takim barbarzyństwem i zdziczeniem, że już pod koniec listopada 1939 roku zostały rozwiązane przez samych Niemców. Najlepiej scharakteryzował je sam szef Głównego Urzędu Służby Bezpieczeństwa Rzeszy Richard Heidrich określając działalność Niemców zamieszkujących Pomorze jako „ przeraźliwe, niekontrolowane akty zemsty” ( unmögliche, unkontrollierbare Racheakte.) Autor tych słów, zaciekły nazista, określany był( i to zasłużenie!) mianem „ Archanioła Zła”, więc raczej trudno sądzić, by użył cytowanych słów bezpodstawnie, czy kierowany litością nad Polakami…
Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Reinhard_Heydrich
[a cóż tu było o Fritzu? J.P.]

Wielu dawnych selbstschutzów wstąpiło następnie w szeregi SS, w tym Reienhold von Krockow- syn następnego „ świętego Ziemi Wejherowskiej”, czyli wspomnianego już Albrechta- dzięki machlojkom urzędników III RP szanowanego obywatela tejże. Teraz Reinhard von Petzlow [to ja? J.P.] vel Jerzy Chojnacki bezczelnie kłamie pisząc o „ braku plamy na honorze rodu Rodenackerów”. Tu całkowicie zgadzam się z tym kolejnym zdrajcą Polski

[Kogo i kiedy zdradziłem? Proszę o fakty! J.P.]:

trudno mieć plamę na czymś, czego się nie posiada.
Wielu Polaków omamionych terminem „ pojednanie polsko- niemieckie” dzielnie mu przyklaskuje. Głupota to li tylko, czy słychać w tle brzęk judaszowych srebrników?
[/code]


Jeśli by pan Dobrzyński podczas swych podróży zawadził o Heidelberg, zapraszam go na dobre piwko. On mi opowie wszystko, co wie o naszym Fritzu i co ja knuję, a ja spróbuję go przekonać, że Polacy i Niemcy nie mają innego wyjścia, niż żyć w zgodzie a nawet w przyjaźni.
Jerzy Paetzold (Jerzy Chojnacki)
vel wnusio
vel Reinhard von Petzlow
itd.
_________________
Jerzy P.
 
 
Jerzy 

Wiek: 73
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 84
Skąd: Heidelberg
Wysłany: 2013-04-03, 11:48   

Diałający link: http://www.konrad-mw.home...ad-pucyfik.html
_________________
Jerzy P.
 
 
renekk 


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 934
Skąd: Orunia
Wysłany: 2013-04-03, 23:34   

Ta strona to zwyczajna Franca Wszechpolska. Wypada chyba tylko przytoczyć słowa Stanisława Lema: "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów"...
_________________

 
 
 
Colonel 

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 08 Sie 2011
Posty: 457
Skąd: zewssząd
Wysłany: 2013-04-04, 14:17   

Generalnie lektura przywolanego linku świadczy o dużym nasileniu obsesji u autora. Myślę, że to efekt "tresury", jaką przechodzilismy przez kilkadziesiat lat po wojnie, może i osobistych doświadczeń przekazanych przez kogoś z rodziny. W końcu nie ma chyba polskiej rodziny, która nie ucierpiałaby w trakcie wojny od jednej, drugiej, a zazwyczaj OBU stron. Nie jest wtedy łatwo zrozumieć i przyjąć za swoje słowa polskich biskupów z 1965, postawę Tadeusza Mazowieckiego w latach 1989-90.
Ale to pozwala tylko zrozumieć częściowo Dobrzyńskiego ale nie usprawiedliwić.
_________________
Pozdrawiam
Colonel
 
 
 
doldar 
doldar

Pomógł: 7 razy
Wiek: 60
Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 972
Skąd: Kartuzy/Pruszcz Gd/Suwałki
Wysłany: 2015-02-13, 19:46   

renekk napisał/a:
Książka jest do kupienia w niemieckich antykwariatach wysyłkowych:
http://www.zvab.com/basic...itemsPerPage=10


Jest do obejrzenia na miejscu w Bibliotece Uniwersyteckiej w Toruniu i jest też wznowienie w 1981 r.
 
 
 
doldar 
doldar

Pomógł: 7 razy
Wiek: 60
Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 972
Skąd: Kartuzy/Pruszcz Gd/Suwałki
Wysłany: 2015-02-13, 20:18   

A tu spis treści - http://www.ebay.de/itm/Di...g-/350558713203
 
 
 
Jerzy 

Wiek: 73
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 84
Skąd: Heidelberg
Wysłany: 2015-08-02, 12:36   

Wczoraj zmarł najstarszy z "Synów" Klaus Paetzold.
Wszyscy bracia i dzieci byli obecni przy jego śmierci.
8. Sierpnia osiągąłby 77 lat.
_________________
Jerzy P.
 
 
villaoliva 
Administrator


Pomógł: 19 razy
Wiek: 88
Dołączył: 07 Maj 2008
Posty: 6804
Skąd: Oliva
Wysłany: 2015-08-02, 12:38   

Wyrazy głębokiego współczucia
_________________

W Oliwie... zawsze zielono www.staraoliwa.pl
 
 
 
Ponury 
majster


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Maj 2008
Posty: 852
Skąd: Gdańsk-Brętowo
Wysłany: 2016-09-13, 22:04   

Jak trafić tam, gdzie stoi słynny kamienny stół?
_________________
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
 
 
 
KasiaM 

Wiek: 49
Dołączyła: 11 Kwi 2017
Posty: 3
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-11, 16:07   Prababka Geysmer

Witam pana Jerzego - mam nadzieję, że tu jeszcze zajrzy. Luiza Geysmer pochodziła z rodziny kupieckiej, która na początku XIX wieku osiedliła się w Warszawie (pochodzili z Hamburga). Było to dwóch braci Jan Henryk https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Henryk_Geysmer i Andreas Gothard. Luiza jest wnuczką Andreasa, siostrą Percivala wymienionego tu: http://historia-wyzynaelb...--wielkie-.html
Mam jeszcze sporo innych informacji o tej rodzinie.

pozdrawiam,
_________________
Kasia Marchlińska
Interesują mnie rodziny: Geysmer, Velthusen, Reyer, Richter, Gotti, Baumann.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl