Wolne Forum Gdańsk Strona Główna Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kłanino / Klanin
Autor Wiadomość
feyg 


Pomógł: 50 razy
Wiek: 47
Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 4789
Skąd: Gdynia Mały Kack
Wysłany: 2010-01-22, 09:24   

W niedzielę 17 stycznia troje forumowiczów Pomorskiego Forum Eksploracyjnego odwiedziło dawny grobowiec rodziny von Grass niedaleko Starzyńskiego Dworu. Co ciekawe, pochowana została tutaj także zmarła w roku 1990 Felicitas Behrend von Grass. :arrow: LINK

Grobowiec.JPG
fot. Dacław PFE
Plik ściągnięto 11964 raz(y) 348,86 KB

_________________
Kto głośny jak dzwon, ten pusty jak on...
 
 
guzzi 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 31 Sie 2009
Posty: 172
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2010-01-22, 11:06   

Rewelacja, dzięki za link feyg. :brawo:
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1560
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2010-03-08, 23:02   

Pocztówka udostępniona przez Krzysztofa Ekerta.

Kłanino.jpg
Plik ściągnięto 11857 raz(y) 55,21 KB

 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1560
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2010-03-08, 23:20   

Schody widoczne na zaprezentowanej pocztówce trafiły do Gdańska, o czym można przeczytać w świetnym opracowaniu prof. wirt. Pumeksa: http://rzygacz.webd.pl/index.php?aid=105
 
 
elsner irena 
elsir

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 27 Paź 2009
Posty: 39
Skąd: Bavaria
Wysłany: 2010-09-30, 17:29   

Na temat Kłanina i rodziny von Graß wiele ciekawych informacji można wyczytać w książce Gerharda Behrenda von Graßa pt.: "Wspomnienia" - http://www.wolneforumgdan...p?p=30352#30352


Majątki Kłanino, Połchówko, Starzyński Dwór i Radoszewo (okolice Pucka) były przez kilka pokoleń do 1945 roku własnością rodziny von Graß.
Pierwszą część książki stanowi prezentacja rodziny Behrend i von Graß. Natomiast główną jej część stanowią szczegółowe wspomnienia autora z okresu 1919-1945, gdy to jako młody gospodarz stanął ze swoją żoną Felicitas przed zadaniem utrzymania i zatrzymania odziedziczonych dóbr. Nowa sytuacja polityczna po wprowadzeniu w życie postanowień Traktatu Wersalskiego przysporzyła wszystkim niemieckim właścicielom majątków w ówczesnym tzw. powiecie morskim wiele kłopotów. Oddzielenie części Prus Zach. od Rzeszy Niemieckiej, utworzenie Korytarza, ustanowienie nowych granic państwowych, przyznanie wielu Niemcom obywatelstwa polskiego, wywłaszczenie majątków - to tylko niektóre wyzwania losu dla Behrenda von Graßa, von Belowa, von Krockowa czy też Rodenackera.
W trzeciej części znajdzie czytelnik ciekawą prezentację sąsiadów Behrenda von Graßa: Strehlke z Opalina, Jochheima z Kołkowa, Hannemanna z Połczyna, von Belowa ze Sławutówka, hrabiego Keyserlingka z Wejherowa, Rodenackera z Celbowa, von Krockowa z Krokowej oraz ks. Kurta Reicha z Żarnowca. Wydanie jest wzbogacone wieloma zdjęciami, które do tej pory nie były jeszcze nigdzie publikowane.

von Grass.jpg
Plik ściągnięto 11672 raz(y) 13,5 KB

_________________
elsir
Ostatnio zmieniony przez ezet 2010-10-01, 16:09, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1560
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2010-10-04, 15:50   

Gorzelnia w Kłaninie. Zdjęcie z Die Provinz Westpreussen, Danzig 1911.
Sporo interesujących wiadomości na temat Kłanina i rodziny von Graß znajduje się w wydanej niedawno książce Gerharda Behrenda von Graßa pt.: "Wspomnienia": http://www.wolneforumgdan...p?p=30352#30352

Kłanino.jpg
Plik ściągnięto 11659 raz(y) 29,42 KB

 
 
guzzi 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 31 Sie 2009
Posty: 172
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2010-10-05, 16:40   

Jeżeli pozwolicie, chciałbym rozwinąć wątek wielkiej miłości Albrechta von Krockow i hrabianki von Grass, którą graf Albrecht książce K.Wójcickiego pt. "Mój przyjaciel trup" nazywa Renatą von Wiesse z Kłanina. (jak wiemy autor książki celowo zmienił nazwisko bohaterki, jednak czy zmienił i imię?)
Jeden z tropów wiedzie, poprzez autora artykułu "Wieczoru", do Friederiki Hammer z domu von Grass (patrz załącznik) - tutaj pierwszy remark - córki nie Leo a Gerharda :->

Ireno, czy spróbujesz rozwikłać tą tajemnicę ? ;-)

(z lektury wspomnień Grassa, wynika że Friederika była najmłodszą córką Gerharda i Felicitas ur. 1937?)

Osobiście uważam, że pierwszą miłością Albrechta mogły być: Anita ur. 1921?, Leonie ur.1923 czy Renate ur.1925?

twój Weczór 19_6919_2008.jpg
źródło: http://www.twojwieczor.pl/pdf/tw619.pdf
Plik ściągnięto 11631 raz(y) 87,13 KB

 
 
elsner irena 
elsir

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 27 Paź 2009
Posty: 39
Skąd: Bavaria
Wysłany: 2010-10-06, 17:58   

O taki intymny szczegół musiałam zapytać osobiście panią Friederike Hammer... (A propos, pani Hammer nie ma przydomka szlacheckiego „von”). Nie jestem przecież biografem rodziny Behrend von Graß... :-) Otóż pani Hammer musi rozczarować szerokie (?) grono czytelników wspomnianej przez Ciebie, guzzi, książki oraz także artykułu prasowego. Friederike do 1945 roku nie miała okazji osobiście poznać Albrechta Grafa von Krockow, więc nie mogła go darzyć „pierwszym dziewczęcym uczuciem...”(a co to takiego?). Friederike nie była też córką Leo von Graßa (guzzi brawo! Czyżbyś dotarł już do jakichś ciekawych źródeł?). Leo von Graß zaadoptował ojca Friederike. Był on także bratem babki Albrechta Grafa von Krockow. Trochę skomplikowane? Oh, jak to dobrze, że ukazała się na ten temat ciekawa książka... ;-) http://wolneforumgdansk.p...p?p=30352#30352 Polecam.
_________________
elsir
Ostatnio zmieniony przez ezet 2010-10-08, 16:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
guzzi 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 31 Sie 2009
Posty: 172
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2010-10-07, 19:14   

Fragmenty wspomnianej książki K. Wójcickiego: "...w spokrewnionej z nami (wspomina Albrecht von Krockow) rodzinie von Wiese z pobliskiego Kłanina przyszły na świat cztery córki i jeden syn, a w naszej rodzinie - odwrotnie: czterech synów i jedna córka, więc wrózbitki, kabalarki i czarodziejki, których wśród starych ciotek nigdy nie brakuje, stawiały zakłady, usiłując zgadnąć, która z panien von Wiese, za którego von Krockowa wyjdzie, bo to, że Berent von Wiese ożeni się z Cecylią von Krockow, było pewne. Tak samo pewne, jak to, że moja będzie Renata..."
„…Ale prawdziwą moją miłością była Renata. Kim ja byłbym bez niej i jakie wiódłbym życie, strach pomyśleć… nawet gdy szła do ślubu w krokowskim kościele, z tym baronem, którego naraił jej ojciec, uśmiechała się beztrosko i niefrasobliwie…
Och, uparty był stary Wiese, nieugięty, nieubłagany. Zmusił ją do tego małżeństwa, wtrącając nas w niewolę grzechu, bo przecież dobrze wiedział, że od dawna mamy się ku sobie, że jesteśmy sobie przeznaczeni, że łączy nas nie tylko miłość, ale i prawdziwa przyjaźń. Bo myśmy się najpierw zaprzyjaźnili, jak para źrebaków, a dopiero potem pokochali. Nie wiedział tylko stary, że miłość silniejsza jest od grzechu i mocniejsza od samej śmierci. Nie wiedział także i tego, że każda z jego czterech córek będzie bezpłodna. Ot taki wybryk natury, traktowany dawniej jako dopust boży…”
 
 
guzzi 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 31 Sie 2009
Posty: 172
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2010-10-08, 17:27   

Gdyby ktoś chciał przeczytać jak Pani Dorota Abramowicz ocenia "Wspomnienia" von Grassa, proponuję lekturę dzisiejszych Rejsów/Polska Dziennik Bałtycki: "Okiem junkra" str.16. (przyznam się, że ten artykuł przeczytałem z przymrużeniem oka)
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1560
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2010-10-08, 18:47   

guzzi napisał/a:
Gdyby ktoś chciał przeczytać jak Pani Dorota Abramowicz ocenia "Wspomnienia" von Grassa, proponuję lekturę dzisiejszych Rejsów/Polska Dziennik Bałtycki: "Okiem junkra" str.16. (przyznam się, że ten artykuł przeczytałem z przymrużeniem oka)


"Wspomnienia" Gerharda Behrenda von Grassa są chyba jedyną tego rodzaju publikacją dla naszego terenu, w której autor nie zabiega o łaskawe przyjęcie przez polskiego czytelnika, wykupując cały zapas wazeliny z okolicznych hurtowni. Te wspomnienia są autentyczne.
Były spisane na użytek jego rodziny i zgodnie z wolą autora nie miały być publikowane - na co zwróciła uwagę dr Magdalena Sacha z Katedry Kulturoznawstwa Uniwersytetu Gdańskiego, która przez wiele lat pełniła funkcję dyrektora Muzeum w Krokowej. Stąd ich ogromna wartość, bo brakuje tego typu relacji dotyczących polsko-niemieckiego sąsiedztwa w okresie międzywojennym, co słusznie zauważył dr Grzegorz Berendt, autor cytowanej już na WFG publikacji: Krokowa i okolice w okresie "upiornej dekady" 1939 - 1949. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że niemal dokładnie to samo o przyłączeniu tzw. Korytarza do Polski i o nowych rządcach tej ziemi myślał również Albrecht von Krockow i inni niemieccy właściciele ziemscy, z niecierpliwością oczekujący kresu polskiego panowania nad ich Heimatem. Tyle, że niektórzy z nich mając interesy w III RP, odwracali kotka ogonkiem, robiąc z siebie niemal polskich patriotów.
Guzzi, jak rozumieć Twoje stwierdzenie, że ten artykuł przeczytałeś z przymrużeniem oka?
 
 
guzzi 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 31 Sie 2009
Posty: 172
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2010-10-08, 19:44   

Jak sam zauważyłeś, wspomnienia Grassa mają charakter rozmyśleń, przytoczonych ciekawostek i plotek owego okresu , czasami są wręcz rodzinne. Czytając je, dowiadujemy się jak Niemiec, właściciel majątku na terenie Polski odnalazł się (lub nie) w ówczesnej rzeczywistości. Grass nie był historykiem i prostym językiem opisał to co zapamiętał, co zasłyszał, o czym dyskutował ze swoimi sąsiadami http://wolneforumgdansk.p...p?p=30352#30352
Moim zdaniem Pani Abramowicz potraktowała wspomnienia jako narzędzie do obnażenia "niewiedzy historycznej Grassa", zamiast skupić się na dokumentalnych wartościach pamiętnika.
Ostatnio zmieniony przez ezet 2010-10-08, 22:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
ezet 

Pomógł: 15 razy
Dołączył: 02 Paź 2008
Posty: 1560
Skąd: Pomorze Gdańskie
Wysłany: 2010-10-09, 10:52   

Właśnie przeczytałem artykuł omawiający reportaż w amerykańskim magazynie „Life” z 29 sierpnia 1938 roku, do którego link zamieścił Feyg na Shout Boxie.
http://www.ahistoria.pl/i...ojennej-polski/
W przedwojennym reportażu polską politykę określono jako "bałagan" a gospodarkę jako „tragedię”. Z tego wynika, że podobna ocena realiów w II RP nie ograniczała się do środowiska niemieckich właścicieli ziemskich, takich jak Behrend von Grass.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Partnerzy WFG

ibedeker.pl