Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Się dzieje - Kościół pw Świętego Jozefa w Kolibkach

feyg - 2008-09-04, 12:30
Temat postu: Kościół pw Świętego Jozefa w Kolibkach
Grupa gdynian chce odbudować zabytkowy kościółek
Cytat:
Czas jest rzeczą względną. Przynajmniej dla grupy pasjonatów z Gdyni, którzy chcą odtworzyć nieistniejący już od czasów II wojny światowej barokowy kościół na granicy Sopotu i Gdyni.
Kościół pod wezwaniem św. Józefa w Kolibkach (dawnej siedzibie rodu Sobieskich, gdzie wypoczywała Marysieńka) był pierwszą katolicką świątynią w Gdyni. Powstał z inicjatywy generała hrabiego Józefa Przebendowskiego. Zdaniem historyków przez 175 lat swojego istnienia był jednym z najciekawszych obiektów sakralnych na tym terenie.

W czasie działań wojennych w 1939 r. świątynia ocalała. Jednak władze okupacyjne pod groźbą utraty życia zmusiły miejscową ludność do rozebrania katolickiego kościółka. Wnętrze rozgrabiono. Świadkowie tamtych zdarzeń mówią, że kłuł Niemców w oczy, bo świadczył o polskości Gdyni. Dziś miejsce, gdzie stała świątynia, jest swoistą wyspą otoczoną dwupasmową jezdnią prowadzącą do Sopotu i Gdańska.

- Przed jedenastoma laty nieżyjący już mieszkaniec Orłowa Zbigniew Korsak zrobił spis miejsc w dzielnicy, które wymagają renowacji lub odbudowy - mówi Zbigniew Zienowicz, przedsiębiorca z Orłowa. Znalazł się na niej kościół św. Józefa. W następstwie tego faktu powstał społeczny komitet odbudowy kościelnego cmentarza na Kolibkach, który przed dwoma laty zabrał się za odbudowę ogrodzenia. Teraz postawił przed sobą ambitne zadanie odtworzenia świątyni.

Mrówczej pracy sporządzenia planów podjął się architekt dr Wiesław Czabański z Politechniki Gdańskiej, który w przeszłości pomagał już w odtworzeniu domku Żeromskiego w Orłowie.

- Największą trudność sprawiała skąpa ikonografia - wyjaśnia architekt. - Dysponujemy jedynie trzema pocztówkami przedstawiającymi wygląd kościoła. Na podstawie wykopalisk udało się poznać zarys budynku. Metodą geometryczną odwzorowałem kształt barokowej świątyni. Problemem było też wnętrze. Mamy zdjęcia ambony i chóru i to wszystko. Skorzystałem więc z pracy dr. Tomasza Rembalskiego z Muzeum Miasta Gdyni. Teraz muszę tylko zakończyć plan zagospodarowania terenu - dodaje Czabański.
Koszty przedsięwzięcia sfinansowała jedna z orłowskich firm, część pieniędzy dołożył gdyński klub Rotary.

W najbliższych tygodniach komplet dokumentacji zostanie przekazany w darze do Muzeum Miasta Gdyni oraz urzędu miasta. Teraz zostaje tylko, bagatela, odbudować kościół.

- Właśnie zabieramy się za pracę nad kosztorysem. Koszt rekonstrukcji samej bryły nie powinien być zbyt duży - mówi z entuzjazmem Zienowicz.

Dorota Abramowicz - POLSKA Dziennik Bałtycki



widok od strony południowej
żródło

Kolibki miejsce magiczne
Cytat:
Rys historyczny
Wokół Kościoła Świętego Józefa w Kolibkach krąży wiele opowieści. Jednym z ważniejszych, niewyjaśnionych wciąż faktów, owianych tajemnicą jest data powstania kościoła. Istnieją rozbieżności, niektóre źródła wskazują daty: 1757r., 1763r. Jednak najbardziej prawdopodobny jest rok 1764 (data budowy i konsekracji kościoła). W 1763r. fundator kościoła Józef Przebendowski założył stowarzyszenie na rzecz kościoła i dokonanał wymaganych zabiegów formalno prawnych. Jedynymi zachowanymi, najbardziej wiarygodnymi dokumentami z tamtego okresu są protokoły wizytacyjne– pierwszy protokół wizytacji biskupiej przeprowadzonej z polecenia biskupa włocławskiego Antoniego Kazimierza Ostrowskiego w 1765 r., przez kanonika kruszwickiego Bartłomieja Trochowskiego i głównie ten dokument posłuży nam do przybliżenia opisu kościoła. W drugim protokole z wizytacji w 1781r. wyczytujemy informacje o poświęceniu kaplicy przez księdza Franciszka Wybickiego– prepozyta skarszewskiego. Wizytator zapisał mylnie datę tego wydarzenia, przypisując jej rok 1766. Dr Tomasz Rembalski na podstawie analizy protokołu wizytacyjnego z 1781 r. dowodzi, że jest to błąd wizytatora, gdyż ksiądz Franciszek Wybicki, który dokonał konsekracji, zmarł rok wcześniej. Przytaczając ten przykład, chcieliśmy zwrócić uwagę, że wgłębianie się w historię kościoła Świętego Józefa jest trudne, gdyż nawet wśród niewielu ocalałych dokumentów pojawiają się błędy.

Hipotezy
Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy pamiętają minione czasy i również interesują się historią kościoła w Kolibkach, i którzy chcieli podzielić się z nami swoimi wiadomościami na ten temat.
Proboszcz miejscowej parafii udzielił nam kilku informacji na temat hipotez dotyczących powodów rozbiórki kościoła.
Jedną z możliwości był odwet za opór miejscowej ludności. Według drugiej kościół był punktem przekazywania informacji o działaniach wojennych, między innymi od obrońców Helu do 2 Morskiego Pułku Strzelców stacjonującego podczas pierwszych dni wojny w pobliżu. W akcie zemsty za szkodzenie wojskom niemieckim, została zarządzona rozbiórka, do której zmuszono parafian. Pod groźbą karabinów, oddziały SA zmusiły miejscową ludność do wyrywania z ziemi kamieni fundamentów, rozbijania przykościelnych grobowców, usuwania śladów ogrodzenia. Dramatyczną sytuację trafnie ujmuje cytat z książki Kazimierza Małkowskiego „Bedeker Gdyński”: „W tragicznych dniach początku II wojny światowej wszystko, co dotyczyło Kolibek zostało skazane na zniszczenie. Przede wszystkim kościół.” Miało to miejsce po zajęciu Orłowa przez Niemców.

Opis budynku i jego wnętrza
Na szczęście oprócz zgliszczy udało nam się znaleźć również opis wyglądu kościoła w czasach jego świetności.
Kościół Świętego Józefa w Kolibkach był niewielkim, jednonawowym budynkiem z zakrystią i wieżą. Wieża spełniała podwójną funkcję – dzwonnicy i krużganka. Miała trzy drewniane, zamykane od zewnątrz okna. Od strony zachodniej światło wpływało do pomieszczenia przez okna szklane. W wieży umiejscowione były dwa dzwony i sygnaturka, czyli rodzaj małego dzwonu. Czwarty dzwon pękł podczas montażu. Jako ciekawostkę można dodać, że dzwon kolibkowskiego kościoła zamilkł 1 września 1939r. Kościół posiadał trzy pary wąskich drzwi o „żelaznych zawiasach i zamknięciach” jak podaje protokół wizytacyjny z 1765r. Kościół w Kolibkach mimo niewielkich wymiarów imponował bogatym wyposażeniem. Znajdowały się w nim bezcenne zabytki sakralne takie jak: obraz Matki Bożej w stylu gotyckim z początku XVI wieku, obraz Matki Bożej Piaseckiej wykonany z polecenia królowej Marysieńki, obraz Świętej Rodziny usytuowany w głównym ołtarzu.
Wchodzących do kościoła olśniewała biel, gdyż wnętrze, również sufit z desek były wapnowane. Posadzka nie należała do jednolitych. W większości marmurowa, jednak pod ławkami stanowiły ją deski, idąc dalej po prawej stronie pomiędzy ławkami a murem wyłożone były gliniane cegły. Było siedemnaście ławek, pomalowanych na fioletowo i ustawionych w dwóch rzędach. Za nimi stały 9 – głosowe organy. Schody zasłonięte drewnianymi kratkami prowadziły na chór muzyczny. Prospekt organowy był rzeźbiony.
W części prezbiterialnej kaplicy znajdowały się trzy ołtarze. Ołtarz główny, najbardziej okazały, posiadał marmurową mensę. Jest to stół z portatylem, czyli kamienną płytą przykrywającą grób ołtarzowy, gdzie złożono relikwie świętych męczenników. Do ołtarza wiodły schody z dębowych desek wybite czerwonym suknem, z wyjątkiem dwóch stopni. Dekoracja ołtarza była wykonana z drewna „artystycznie rzeźbiona, starannie pomalowana białym kolorem i w części złocona, ozdobiona dwoma obrazami”– cytat z pierwszego protokołu z wizytacji biskupiej w 1765 r. Element ozdobny nastawy ołtarzowej stanowiły również dwa obrazy. Głównie roztaczał tutaj swój blask duży obraz przedstawiający Świętą Rodzinę, nieco wyżej, mniejszy – ukazujący Trójcę Przenajświętszą. W ołtarz wbudowano tabernakulum z drewna malowanego i złoconego. Cyborium posiadało mocne zamknięcie. Na przeciwko wisiała lampa cynowa, rozpalana tylko w czasie trwania nabożeństwa.
W prawym ołtarzu bocznym można było podziwiać obrazy przedstawiające Świętego Franciszka wyznawcę oraz narodzenie Chrystusa.
Dolną część lewego ołtarza ozdabiał obraz Chrystusa Pana, górną – Świętego Bernarda. Równie ozdobna była drewniana, rzeźbiona chrzcielnica, w której znajdowała się misa cynowa. Podejrzewa się, że misę udało się pozyskać dla kościoła w późniejszym czasie, gdyż styl jej wykonania odbiegał od obowiązującego, a barwy nie odpowiadały tonacji kolorystycznej panującej w kościele. Także konfesjonał był określony jako „mniej stosowny”.
Okazały i godny uwagi element wyposażenia stanowiła rzeźbiona, biało – złota ambona. Miała żelazne drzwiczki, zawiasy i zamek.
Jednak w kościele, jakkolwiek by nie wyglądał nie może zabraknąć duszpasterza. Dla mieszkańców Kolibek było to szczególnie ważne, gdyż zanim biskup Stanisław Okoniewski powierzył duszpasterstwo księdzu Anastazemu Kurowskiemu (wydarzenie to miało miejsce w 1927 r.), w kościele Świętego Józefa przez 47 lat nabożeństwa całodzienne odprawiane były w co trzecią niedzielę.

O osobistościach Kolibek
Teraz chcielibyśmy przedstawić ważniejsze osobistości w historii kolibkowskiego kościoła. Ponieważ wszyscy księża, których postacie naświetlimy godnie i rzetelnie wypełniali swoje obowiązki oraz gorliwie angażowali się w służbę na rzecz parafian i działalności kościoła, zajęliśmy się głównie ich szczególnymi osiągnięciami dla parafii, jak również postanowiliśmy nie pomijać biograficznych informacji z ich życia. Mając na uwadze chronologię, księży przedstawimy w następującej kolejności: Anastazy Kurowski, Wacław Pruszak i Roman Wiśniewski.
Zgodnie z ustaloną kolejnością, zaczniemy od księdza Anastazego Kurowskiego.
Urodził się 11 sierpnia 1884 r. w miejscowości Drycim. Jego rodzicami byli Antoni i Waleria Gawrych, ludzie głęboko wierzący i wychowujący swoje dzieci w duchu wiary chrześcijańskiej. O wielkiej pobożności tej rodziny świadczy fakt, że Służbie Bożej z ośmiorga dzieci poświęciło się trzech synów. Był pierwszym kapłanem, który zamieszkał w Kolibkach. Organizował tam niedzielne nabożeństwa z kazaniem w języku polskim dla parafian z Sopotu, ponieważ proboszcz tamtejszej parafii ksiądz Artur Schultz usuwał polskie słowo i pieśni z kościoła p.w. „Gwiazdy Morza”. Tylice 10 sierpnia 1960 r. to miejsce i data śmierci księdza Anastazego Kurowskiego.
Następnym kuratusem Kolibek został ksiądz Wacław Pruszak.
Przyszedł na świat 1890 r. w Pelplinie. Niestety po krótkiej posłudze duszpasterskiej w kościele Świętego Józefa, został przeniesiony do Sulęczyna w 1931 roku.
Kolejnym kuratusem Kolibek był ksiądz Roman Wiśniewski.
Urodził się 18 kwietnia 1902 roku w Pacółtowie. Jego rodzicami byli Franciszek i Anna Gruźlewska. Na stanowisko kuratusa Kolibek od 16.04.1931 roku powołał go biskup Stanisław Okoniewski. Ksiądz do 15.08.1940 roku sprawował duszpasterską kuratelę w Kolibkach. Od tej pory ksiądz Roman Wiśniewski został proboszczem parafii Świętej Rodziny w Gdyni Grabówku mianowanym przez biskupa gdańskiego Karola Marię Spleta. Dnia 13.12.1932 roku ksiądz kuratus został wizytatorem nauki religii szkół powszechnych w obrębie parafii Oksywie i Chylonia mianowanym przez biskupa chełmińskiego. Pięć lat później ksiądz, mianowany przez biskupa Stanisława Okoniewskiego, stał się „spowiednikiem tygodniowym Sióstr Elżbietanek w Kolibkach”. Ksiądz Roman Wiśniewski przejawiał ogromne zainteresowanie naukami ścisłymi, których studiowania się podjął. W Collegium Marianum od 1951 roku nauczał matematyki oraz fizyki i astronomii. 6 lipca 1981 roku zmarł w szpitalu w Mławie. „...był dobrym człowiekiem i spokojnym, bezpretensjonalnym kapłanem” – takie słowa napisano o nim po śmierci.

Kościół Świętego Józefa w Kolibkach dzisiaj

„Kolibki ze swoim nieistniejącym kościółkiem w świadomości gdynian funkcjonują jako szczególny symbol naszej narodowej tradycji, naszej niezłomności w okresie zaborów i przywiązania do wiary” – mówi dr Tomasz Rembalski.
Niejednokrotnie podejmowano próby odbudowy kościoła. Powstał ruch Towarzystwa Przyjaciół Orłowa działający na rzecz jego odbudowy. W 1999 roku dokonano odsłonięcia i ekspozycji zarysu fundamentów kościoła oraz tablicy pamiątkowej.

feyg - 2008-09-30, 09:59

Wczoraj odbyło się uroczyste przekazanie dokumentacji przygotowanej przez inż Wiesława Czabańskiego. Pomimo problemów technicznych z elektroniką autorowi udało się omówić swoje dzieło "analogowo" z pomocą uczestników :hihi:
feyg - 2008-09-30, 10:07

Dokończenie:
Jagst - 2008-09-30, 10:23

Z jednej strony wypada się cieszyć z inicjatywy i z możliwości realizacji pomysłu.

Z drugiej strony mówimy o przestrzeni między dwoma jezdniami bardzo ruchliwej arterii, które już teraz w określonych porach są zakorkowane. Ale jeszcze wciąż bywają przejezdne, co za chwilę może się skończyć. Jeszcze przez ładnych kilka lat będzie to jedyna arteria łącząca Gdynię z Sopotem i dalej z Gdańskiem, bo obwodnica jest dość daleka i trudno dostępna dla pojazdów jadących np. miedzy śródmieściem Gdyni i Oliwą, albo Wrzeszczem...

villaoliva - 2008-09-30, 13:07

A w czym kościółek może zaszkodzić na trasie Gdynia - Sopot?
Jagst - 2008-09-30, 14:29

villaoliva napisał/a:
A w czym kościółek może zaszkodzić na trasie Gdynia - Sopot?

Ruch pieszych przez jezdnię, poparkowane na dziko samochody, samochody zatrzymujące się pomimo zakazu, żeby wysadzić babcię... nagle zwalniające, żeby skręcić na parking pod kościołem, wyjeżdżające na drogę spod kościoła... I bardzo w Gdyni modne światła na przyciski, które kompletnie dezorganizują ruch i likwidują "zielone fale" na najkrótszych nawet odcinkach drogi. I do tego wszystkiego wystarczy nawet kilka - kilkanaście osób w danym momencie.

Hochstriess - 2008-09-30, 14:44

Plus, niestety, wypadki.
Jagst - 2008-09-30, 15:55

No wypadki, to oczywista konsekwencja tych zjawisk i zachowań, o których pisałem.

Kiedy ten kościół istniał, to droga była zwykłą szosą, niezbyt ruchliwą i położoną tylko z jednej strony kościoła. Miejsce to znajdowało sie na dalekich peryferiach aglomeracji gdańskiej (do 1919 roku) potem na dalekich peryferiach Gdyni, w poblizu granicy państwowej. Przez cały ten czas miejsce nie było ruchliwe, nie tylko z powodu braku samochodów, ale po prostu było na uboczu.

Dzisiaj to samo miejsce znajduje się niemal w środku wielkiej aglomeracji. Chwalebny skądinąd pomysł odbudowy kościoła może stać się przekleństwem tego miejsca.

feyg - 2008-09-30, 20:30

Tak to miejsce wygląda dziś:
feyg - 2008-11-08, 20:07

Autor dokumentacji będzie pierwszym gościem Salonu Towarzyskiego Orłowa
Cytat:
Hotel Kuracyjny zaprasza na inaugurację Salonu Towarzyskiego Orłowa. Spotkania odbywać się będą w każdą niedzielę począwszy od 23.11 o godzinie 16.00 w Hotelu Kuracyjnym, al. Zwycięstwa 255, Orłowo.
Program najbliższych spotkań :
23.11 - Historia Kościółka pw. św. Józefa w Kolibkach - Wojciech Czabański,
30.11 - Wspomnienie o proboszczu ks. prałacie Stanisławie Zawackim - ks. Mirosław Gawron,
7.12. - Historia Orłowa - Sławomir Kitowski
14.12 - Koncert zespołu muzycznego Uczniów Szkoły Muzycznej w Gdyni „Szósty Zmysł",
21.12 - Rocznica Grudnia`70, Encyklopedia Gdyni - Małgorzata Sokołowska


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group