Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska i Pomorza

Historia - Koleje w Gdańsku

fritzek - 2009-05-02, 21:27
Temat postu: Koleje w Gdańsku
Tęskonota za Lux Torpedą
Cytat:

Z Trójmiasta do Warszawy jedzie się dziś ok. pięciu godzin. - Jest gorzej niż przed wojną - wzdychają znękani podróżni. To nie do końca prawda, ale jeśli porównamy rozwój kolei wtedy i dziś, to PKP powinno zrobić się wstyd.

Budowę linii kolejowej łączącej Gdańsk z Warszawą rozpoczęto w roku 1852, a zakończono dopiero w roku 1877. Ponieważ przebiegała przez zabór rosyjski i pruski, linia miała dwa różne rozstawy torów, co ujednolicono dopiero po I wojnie światowej. Budując trasę nie myślano też o bezpośrednim ruchu pasażerskim między Warszawą a Gdańskiem. Tym zajęła się dopiero II Rzeczpospolita.

Dodatkowym utrudnieniem był też kawałek trasy, który przebiegał przez Prusy Wschodnie. Do niektórych pociągów, np. na stacji Olsztynek (Hohenstein) pasażerowie mogli wsiąść tylko uzbrojeni w paszporty. Przed wjazdem na terytorium Wolnego Miasta Gdańska czekała ich jeszcze polska kontrola paszportowa w Tczewie. Kto jechał dalej do Gdyni, ten po raz trzeci musiał wyciągać paszport opuszczając Gdańsk.

- Biurokracja paszportowo-celna nie była jednak jedyną przeszkodą wydłużającą czas podróży - opowiada Grzegorz Fey, pasjonat kolei. - Z Warszawy do Gdańska pociągi jeździły wówczas dwiema trasami, przez Laskowice lub Toruń i Bydgoszcz. Obie zbiegały się na węźle kolejowym w Tczewie. A tam układ peronu i torów wymagał skomplikowanych manewrów przy odczepianiu lokomotyw i dostawianiu nowych. Przestawianie wagonów i lokomotyw, do roku 1928 zajmowało nawet ponad pół godziny.

Fragment artykułu z portalu trojmiasto.pl . Całość przeczytacie po kliknięciu na tytuł.

feyg - 2009-05-02, 22:34
Temat postu: Re: Koleje w Gdańsku
fritzek napisał/a:

Dodatkowym utrudnieniem był też kawałek trasy, który przebiegał przez Prusy Wschodnie. Do niektórych pociągów, np. na stacji Olsztynek (Hohenstein) pasażerowie mogli wsiąść tylko uzbrojeni w paszporty. Przed wjazdem na terytorium Wolnego Miasta Gdańska czekała ich jeszcze polska kontrola paszportowa w Tczewie. Kto jechał dalej do Gdyni, ten po raz trzeci musiał wyciągać paszport opuszczając Gdańsk.


Małe sprostowanie, powyższy fragment powinien brzmieć (nie mam zielonego pojęcia skąd autor wytrzasnął ten Olsztynek) :hihi: :

Dodatkowym utrudnieniem był też odcinek, który przebiegał przez Prusy Wschodnie. Niemcy za umożliwienie tranzytu żądali opłat, dlatego pociągi już od początku lat 20-tych jeździły okrężnymi trasami w stosunku do współczesnej. Początkowo przed wjazdem na terytorium Wolnego Miasta Gdańska pasażerów czekała jeszcze kontrola paszportowo-celna w Tczewie. Kto jechał dalej do Gdyni, ten po raz kolejny był kontrolowany opuszczając Sopot. Wszystko to zabierało czas, dlatego od połowy lat 30-tych większość pociągów dalekobieżnych do Gdyni przejeżdżało przez teren Wolnego Miasta bez zatrzymania. Jeśli ktoś chciał wysiąść np. na stacji Pszczółki (Hohenstein) musiał się przesiadać w Tczewie.

feyg - 2009-05-07, 09:37
Temat postu: Bilety kolejowe
Kilka ciekawych biletów:
feyg - 2009-05-07, 09:37

Jeszcze jeden:
feyg - 2009-05-07, 09:47

Tym razem zbiory własne:
ezet - 2009-05-16, 20:22

Mój dzisiejszy nabytek: dokument z mało istotną treścią, ale z ładnie odbitym stemplem dyrekcji gdańskiej kolei z czasów Królestwa Prus. A przy okazji uwaga: strasznie rozproszony ten temat związany z gdańskim kolejnictwem...
feyg - 2009-05-17, 11:59

E. Zimmermann napisał/a:
A przy okazji uwaga: strasznie rozproszony ten temat związany z gdańskim kolejnictwem...

Już trochę mniej ;-)
Przy okazji dodam jeszcze :arrow: LINK

feyg - 2009-05-20, 09:50

Cielawy dokument ze zbiorów wspomnianego w artykule Andrzeja Massela

Cytat:
fragment rozkładu służbowego dla pociągu nr 105 na odcinku Tczew - Gdańsk. Nie był to co prawda pociąg tranzytowy, a jedynie łącznik od pociągu nr 401 Warszawa - Hel z wagonami z Polski na teren Wolnego Miasta (pociąg zasadniczy jechał do Tczewa do Gdyni bez postojów handlowych na terenie WMG).

źródło

villaoliva - 2011-07-25, 12:23

Cytat:
Pasjonat i kolekcjoner pamiątek po parowozach opowiedział nam o swojej kolekcji.


Piotr - 2011-08-23, 16:12

Może nie do końca zgodnie z wątkiem ale nie mogłem się powstrzymać. Zobaczcie jak wyglądał rozkład jazdy na trasie Gdańsk - Sopot, ponad osiemdziesiąt lat temu. 67 par pociagów na dobę. Bez prądu i wynalazku SKM.
Piotr

roko - 2011-08-23, 19:58

Piotr napisał/a:
... rozkład jazdy na trasie Gdańsk - Sopot, ponad osiemdziesiąt lat temu. 67 par pociagów na dobę...

Na przełomie lat 60-tych i do połowy 70-tych, kiedy jeździły berlińskie "800-ki", w porannych godzinach szczytu między 4.40 a circa 8.20 SKM-ki jeździły co 6 minut a i w niektórych momentach co 4 minuty (np. do Gdyni Głównej a nie do Gdyni Stoczni), później do bodaj 13.40 kursowały co 12 minut, znów na szczyt do ok. 17.30 co 6 minut, następnie znów co 12 minut i po 19, co 18 minut do ok. 1.40. W sumie dawało to ok. 160 kursów w dni powszednie i ok. 60-70 w niedzielę i dni świąteczne. Do tego należy dołączyć "szybkie" czyli 3k-czki na głównym torze, w szczycie kursujące co 12-15 minut. Nie dziwiło zatem, że wraz z kolegami mieszkając na Przymorzu, mając ochotę na kino jeździliśmy częściej do Gdyni mając lepsze i częstsze połączenie niż np. z Wrzeszczem do takiego np. "Tramwajarza" albo "Znicza" (nie było przystanku Gdańsk-Zaspa).

Tangens - 2011-08-23, 21:29

roko napisał/a:
Nie dziwiło zatem, że wraz z kolegami mieszkając na Przymorzu, mając ochotę na kino jeździliśmy częściej do Gdyni mając lepsze i częstsze połączenie niż np. z Wrzeszczem do takiego np. "Tramwajarza" albo "Znicza" (nie było przystanku Gdańsk-Zaspa).
Mylisz się. Przystanek Gdańsk-Zaspa jest starszy niż Gdańsk-Przymorze, tyle że wówczas nazywał się Gdańsk-Lotnisko.
Co do reszty to zgadzam się w zupełności. Bywało, że z kolegami z Oliwy na Przymorze jeździło się 1 przystanek kolejką a uczniowie Technikum Budowlanego czy Technikum Komunikacyjnego z Nowego Portu nie jeździli bezpośrednio piętnastką tylko trójką (potem dziesiątką) do Klinicznej i przesiadali na kolejkę, którą jechało się 2 przystanki. I jeden opłacało się jechać jak punkt wyjściowy i docelowy był blisko przystanku SKM.

Tangens - 2011-08-23, 21:46

A to http://sabaoth.infoserve..../sbahn/desr.jpg ?
Na przykład. Tramwaj z Nowego Portu przez Brzeźno na Waryńskiego od 5:00 do 0:10 co 10 minut i jeszcze 0:30, ostatni powrót z Wrzeszcza o 1:00? Po jednym torze!
Jak to się ma do dzisiejszych czasów?
Więcej nie piszę bo zaraz pewnie ktoś znów mnie zbeszta, że gdzieś już o tym było mówione.

doldar - 2017-05-08, 10:48

Jeszcze jeden rozkład jazdy pociągów podmiejskich - lipiec 1927

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group