Wolne Forum Gdańsk
Forum miłośników Gdańska

Bajki z mchu i paproci - Film "Generał Nil"

villaoliva - 2009-03-30, 12:29
Temat postu: Film "Generał Nil"
Tu mały związek z Danzigiem, gdyż tu mieszka córka generała.

Starcie o "Generała Nila"

Cytat:
Komuniści przez kilkadziesiąt lat próbowali zatrzeć pamięć o legendarnym dowódcy Kierownictwa Dywersji AK i zastępcy komendanta głównego AK gen. Auguście Fieldorfie "Nilu". Odkrywanie pamięci niesie ze sobą ryzyko. Przekonał się o tym Ryszard Bugajski, reżyser słynnego "Przesłuchania", twórca "Generała Nila", który w 115 kopiach za trzy tygodnie wchodzi na ekrany kin w całej Polsce.

- Nie utożsamiam się do końca z tym filmem - mówi mieszkająca w Danzigu córka generała, Maria Fieldorf-Czarska.
Zastrzeżenia, w formie listu pani Maria sformułowala w lutym tego roku, po obejrzeniu wersji demo. Wysłała go do producenta, Włodzimierza Niederhausa, dyrektora Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Wytknęła "wpadki historyczne", zażądała wycofania plakatu reklamującego film, twierdząc, iż jest on efekciarski i boleśnie ją dotyka. Plakat przedstawiał szubienicę, na której zawisł order Virtuti Militari.
Nie był to pierwszy protest córki generała "Nila".
- Po raz pierwszy wyraziłam sprzeciw rok temu, po przeczytaniu scenariusza - twierdzi Maria Fieldorf-Czarska. - Znalazłam w nim bzdury nie do przyjęcia. Nie można fantazjować na temat historii! Dowiedziałam się, że ze względów finansowych nic już nie może być zmieniane. Kiedy zagroziłam, że pójdę do sądu, obiecano mi zmiany.
Według Marii Fieldorf- Czarskiej, części obietnic nie dotrzymano.
- Na ekranie zobaczyłam sceny, których w rzeczywistości w ogóle nie było - tłumaczy. - Nie jest prawdą, że uczestniczyłam w ostatnim pożegnaniu z ojcem w więzieniu. To było - ze względu na przepisy - niemożliwe. Do celi wpuszczono jedynie moją matkę, która potem o pożegnaniu opowiedziała. Nie jest prawdziwa scena, w której leżę zakrwawiona na ziemi i podnosi mnie z niej sam Różański. Różańskiego nigdy nie było w naszym domu. Przez tydzień siedzieli w nim funkcjonariusze UB, oni jednak nas w ogóle nie bili. W tamtych czasach ludzi katowano i dręczono w więzieniach i na UB, a nie w domach.
Walka pani Marii z "wpadkami historycznymi" przyniosła efekty. Po tym, jak córka generała "Nila" zagroziła wycofaniem nazwiska Fieldorf, jego twórcy zmienili plakat do filmu, zrezygnowali ze sceny z Różańskim i zdecydowali się wydrukować w nakładzie 500 tys. sztuk okolicznościowy folder, przedstawiający prawdziwe dzieje życia gen. "Nila". Folder, rozprowadzany razem z biletami, jest autorstwa bratanicy generała, Marii Fieldorf i jej męża Leszka Zachuty.
Ostatecznie pani Maria Fieldorf-Czarska zdecydowała się wycofać pozostałe zastrzeżenia.
- Uznałam, że trzeba to zrobić, bo inaczej film o moim ojcu w ogóle nie powstanie - mówi dziś córka generała Fieldorfa. - Poza tym koniec "Generała Nila" jest prawdziwy, pokazuje uwięzienie, wyrok, śmierć, pochowanie ojca w nieznanym miejscu.
Mimo wielu prób, nie udało nam się w ostatnich dniach skontaktować z Ryszardem Bugajskim, reżyserem i współautorem scenariusza (razem z Krzysztofem Łukaszewiczem) filmu.
- Bardzo zależy nam, by przesłanie "Generała Nila" nie zostało zakłócone szukaniem sensacji - tłumaczy Izabela Lasowy-Cibor z Monolith Films, dystrybutora "Generała Nila".
A sensacje już się pojawiają. Na początku tygodnia "Nasz Dziennik" poinformował, że TVN wycofał się "ze względu na drastyczność niektórych scen" z pokazywania zwiastuna filmu Bugajskiego. Informacja ta została natychmiast zdementowana.
- "Generał Nil" to film z ogromną misją - mówi Izabela Lasowy-Cibor. - Chcemy, by ważnej dla naszej historii postaci gen. Augusta Fieldorfa została przywrócona pamięć narodowa. To bardzo dobry film. Powstał z inicjatywy Fundacji Filmowej Armii Krajowej. Konsultantem historycznym filmu był pan Jacek Pawłowicz z IPN. Autorzy scenariusza zapoznali się z książką Marii Fieldorf i Leszka Zachuty "Generał Fieldorf Nil. Fakty, dokumenty, relacje". Bratanica generała widziała już ten film i jej opinia o nim jest pozytywna.
Ryszard Bugajski nie jest pierwszym reżyserem, który pracując nad filmem historycznym, ma problem z świadkami wydarzeń. Poważne kłopoty przed dwoma laty miał Volker Schloendorff , którego "Strajk" został oparty na życiorysie Anny Walentynowicz. Już po przeczytaniu pierwszej wersji scenariusza Walentynowicz w liście otwartym kategorycznie zażądała zaprzestania realizacji filmu. Miał on przedstawiać w sposób nieprawdziwy fakty i naruszać jej życie intymne. W razie niewycięcia lub nieprzerobienia niektórych scen zażądała wypłacenia odszkodowania w wysokości 50 tys. euro na konto Kliniki Chorób Oczu AMG. Scen nie przerobiono, klinika otrzymała darowiznę.
W sprawie "Generała Nila" udało się zawrzeć kompromis. Maria Fieldorf-Czarska obiecała, że będzie uczestniczyć w premierze filmu. A od Ryszarda Bugajskiego ostatnio usłyszała deklarację, że póki żyją świadkowie zdarzeń, nie będzie on już robić filmów historycznych.


Strona filmu www.general-nil.pl




Ponury - 2009-03-31, 12:56

Zapowiada się smaczniutko... 8-)

Szkoda że Wolińska nie dożyła premiery :evil:

Hochstriess - 2009-03-31, 13:51

No, kwiecień w kinach mamy iście generalski.
villaoliva - 2009-03-31, 14:01

Mnie cieszy, że polskie kino nareszcie zajęło się historią bardziej współczesną niż czasy "Ogniem i mieczem".
fritzek - 2009-04-01, 13:29

villaoliva napisał/a:
Mnie cieszy, że polskie kino nareszcie zajęło się historią bardziej współczesną niż czasy "Ogniem i mieczem".

Albo czasy nagich mieczy ;-)

Ja bardzo chętnie obejrzę ten film. A że budzi kontrowersje, to zrozumiałe, tym bardziej, że zaangażowani w sprawę są żyjący członkowie najbliższej rodziny. Nie było chyba filmu opartego na historii, który by nie wywoływał dyskusji i sporów.

Ponury - 2009-05-19, 19:06

Dobre kino!

Finał co prawda znany, ale mimo to dobrze się ogląda.

Na mnie wrażenie zrobił zamach (rozpoznali gnoja po tych patkach na mundurze SS) , rozmowa generała z Ubekami ("to naprawdę wszystko co chcecie mi zaoferować?!" spił kawę, spalił papierosa i wyszedł na śmierć) a także rozmowy w celi śmierci z innymi akowcami i niemieckim generałem SS ("Miałem Pana na swojej liście śmierci" odp. "Tak, tak... ja też Pana miałem").

Bohater. Niesamowity człowiek.

danzigerek - 2009-05-21, 22:43

większość generałów bohaterów zginęła niestety ...po wojnie
Kuglow - 2009-11-26, 19:17

Właśnie miałem okazję obejrzeć film o generale Nilu. Obraz wielce przejmujący i powodujący bezsilną wściekłość na ówczesny system zniewolenia. Pokazana jest w nim cała perfidia komunistycznego aparatu bezpieczeństwa i wymiaru sprawiedliwości. Osobiście wrażenie na mnie zrobiła scena z głaskającym dzieci Bierutem i kolejna w której po pożegnaniu się z dziećmi zasiada za biurkiem i beznamiętnie odrzuca akty łaski wobec skazanych na śmierć. Ogólnie mogę stwierdzić iż dawno nie widziałem filmu , który wzruszyłby mnie tak , jak ten o gen. Auguście Emilu Fieldorfie ps. Nil. Tym z forumowiczów ,którzy nie mieli okazji go oglądać bardzo gorąco go polecam.
Hochstriess - 2009-11-26, 22:39

Jest tam scena, przy której drętwieję i łzy stają mi w oczach (a ja z tych niepłaczliwych raczej) - to scena salutowania w celi przed generałem.
Film absolutnie obowiązkowy. Jest tam wszystko. Historia, godność, honor, tragizm, perfidia, dno.
I wielkie brawa dla Olgierda Łukaszewicza.

Ponury - 2009-11-26, 22:45

"Przed generałem Nilem baczność!" :flaga:
danzigerek - 2009-12-15, 20:36

Tragedia narodu - MORDOWANIE WŁASNYCH BOHATERÓW :oops:
Ponury - 2009-12-15, 20:57

Nie, to nie naród mordował. Mordowali wyszkoleni przez NKWD "Polacy", a wyroki sądowe wydawali posłuszni systemowi sędziowie...

Straszne czasy.

danzigerek - 2009-12-15, 21:12

Taaa masz rację morowali "Jewreje " na służbie NKWD
pOPRAWKA ZNIEWOLONY NARÓD PATRZYŁ NA SMIERĆ SWYCH BOHATERÓW
Szkoda tylko ze
mordercy leżą w alei zasłużonych :evil2: :szok:

Ponury - 2009-12-15, 21:23

A niech sobie leżą... w tym bądźmi lepsi od nich. Oni by nawet zwłoki potrafili odkopać.
danzigerek - 2009-12-15, 21:46

Masz rację ale jakś prawda narodowi się należy
Nie jestem za wykopywaniem upiorów
ale dlaczego zmarli wyrzuceni z własnych grobów nie mogliby wrócić na swoje miejsce?

feyg - 2010-11-23, 20:18

Czas jest niestety nieubłagany...

Odeszła córka generała Fieldorfa 'Nila'
Cytat:
Maria Fieldorf-Czarska, córka straconego w 1953 roku po stalinowskim procesie pokazowym dowódcy Kedywu AK, gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila", zmarła w Danzigu w wieku 85 lat.

Maria Fieldorf-Czarska zmarła w niedzielę na zawał serca. Od 1962 roku mieszkała w Danzigu. Urodziła się 20 marca 1925 roku w Wilnie. W czasie wojny była łączniczką AK. Po wojnie po przymusowej ekspatriacji zamieszkała z matką i siostrą w najpierw Łodzi.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group